Ścigać się po torze to prawdziwa sztuka. Podstawa to nie wypaść z toru wyścigowego

fot: ARC

Rafał Kulka zawsze najlepiej czuł się, siedząc za kierownicą rajdowego samochodu

fot: ARC

Hydrauliczny hamulec, dwa kubełkowe fotele i klatka bezpieczeństwa. Do tego rękawice, specjalne buty i kombinezon. Nic tylko wyruszać na rajd! A gdzie umiejętności? No właśnie. Rafał Kulka, na co dzień pracownik Działu Mierniczo-Geologicznego ruchu Bobrek (Węglokoks), poświęcił na naukę rajdowego prowadzenia samochodu kilka lat. Dziś jest posiadaczem licencji międzynarodowej. 

O karierze rajdowca marzy niejeden nastolatek. Wielu jednak nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w tej dyscyplinie doświadczenie zdobywa się całymi latami.

- Na pewno trzeba mieć w sobie zamiłowanie do motoryzacji. Ja miałem je od dzieciństwa. Zaczynałem od wyścigów na gokartach. Poza tym istotne są cechy charakteru. Przede wszystkim wytrwałość w dążeniu do wytyczonego celu. A kiedy już zdobędziemy uprawnienia do kierowania pojazdem, to warto je doskonalić, tak aby za kółkiem dawać sobie radę w każdych warunkach meteorologicznych – wyjaśnia Kulka. 

Samochód niezbędny
Umiejętności i szczere chęci jednak nie wystarczą. Kierowcy potrzebny jest bowiem samochód. Działają co prawda wypożyczalnie tego typu pojazdów, ale myśląc perspektywicznie, zawsze warto zainwestować we własne rajdowe cztery kółka. Na początek w zupełności wystarczy kilkunastoletnie auto do 10 tys. zł. Toyota Celica, Honda Civic, Suzuki Swift, Citroen Saxo, Renault Clio, Toyota Corolla, Fiat Seicento, Opel Astra czy BMW – to marki, które najczęściej wybierają początkujący rajdowcy.

- Polecam wersje sportowe, ponieważ mają zwykle wytrzymalsze zawieszenie. Lecz bez przeróbek raczej się nie obejdzie. Pomoc fachowca będzie niezbędna.

Przede wszystkim należy zamontować klatkę bezpieczeństwa. Jest obowiązkowa. Uratowała niejedno życie i zdrowie na torze. Ma za zadanie przeciwdziałać poważnym odkształceniom nadwozia w razie wypadku lub wywrócenia samochodu. Prócz niej niezbędny będzie hydrauliczny hamulec ręczny, główny wyłącznik prądu oraz dwa kubełkowe fotele z czteropunktowymi pasami bezpieczeństwa – wyjaśnia dalej Rafał Kulka.

Ale to jeszcze nie wszystko. Należy bowiem wyekwipować się w dodatkowe elementy podnoszące bezpieczeństwo i komfort sportowej jazdy. To rękawice, buty, kombinezon i kask ochronny. W tym miejscu pojawia się kolejne pytanie: gdzie trenować? 

Ściganie to sztuka
- Ja wybrałem tor treningowy FSO w Tychach. Polecam jednak naukę u instruktorów jazdy. Nie jest ich zbyt wielu, ale ze znalezieniem nie powinno być problemów. Pozostaje zatem wytrwała nauka. Nie ma się też co zrażać byle przewrotką na torze. One się zdarzają. Pamiętam, jak będąc pilotem w jednym z rajdów uderzyliśmy w skład pustaków. Doznałem wstrząsu mózgu, ale zdołałem się pozbierać i ponownie wsiąść za kółko na tym samym torze, ale już w charakterze kierowcy – opowiada Kulka.

Ścigać się po torze to prawdziwa sztuka. Przy prędkości rzędu 130-170 km trzeba umieć wejść w ostry zakręt w każdych, nawet najbardziej trudnych warunkach pogodowych. Z hamowaniem jest podobnie. Zachowanie maksimum koncentracji to obowiązek. Jak powiadają zawodowi rajdowcy – początkujący kierowca rajdowy powinien mieć na tyle opanowaną jazdę, żeby nie wypaść z toru. Co ciekawe, udział w Konkursowej Jeździe Samochodem (KSJ) nie wymaga żadnych licencji. Wystarczy ważne prawo jazdy, samochód z homologacją drogową i ważnym badaniem technicznym oraz kask. Licencje natomiast stają się niezbędne, jeśli chce się brać udział w rajdach profesjonalnych. Najwyższą jest licencja międzynarodowa I stopnia R. Wydaje ją Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Motoryzacyjnego. Warunkiem jest zaliczenie określonej liczby zawodów i zdanie egzaminu teoretycznego przed komisją egzaminacyjną. Upoważnia do rywalizacji w roli kierowcy lub pilota w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, a także wielu innych imprezach krajowych i zagranicznych. I taką właśnie posiada rajdowiec z bytomskiego Bobrka.

W ciągu 20 lat swojej kariery zawodniczej Kulka sięgnął po wiele cennych nagród w Mistrzostwach Polski. W ub.r. triumfował w eliminacjach MP w ramach Rajdu Śląska w klasie III (pojemn. silnika 1600-2000 m sześc.). Startuje na Renault Clio R3. W  najbliższym czasie ma zamiar testować Citroena R2 i  Peugeota 2008.

- Rywalizacja na torze to dla mnie ogromna frajda, wyzwala adrenalinę i zapewnia ekstremalne emocje. Kto ma ochotę, niech podąża moim śladem – zachęca rajdowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Królowa Sportu znów zawładnie Kotłem Czarownic. Wielki finał sezonu na Stadionie Śląskim

W piątek, 18 września 2026 r., Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie po raz 72. stanie się areną Orlen Memoriału Janusza Kusocińskiego – najstarszego nieprzerwanie organizowanego mityngu lekkoatletycznego w Polsce. Wydarzenie zaliczane do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Silver zakończy sezon lekkoatletyczny 2026 i zgromadzi czołówkę polskich i zagranicznych zawodników.

Znaleziono wstrząsające fotografie wykonane po pacyfikacji kopalni Wujek

Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach otrzymało niezwykle ciekawy dar. To fotografie wykonane krótko po pacyfikacji strajku w kopalni Wujek. Znaleziono je podczas likwidacji jednego z mieszkań.

Nocne zwiedzanie terenu byłej kopalni. Zobacz, jak wygląda po zmroku

W sobotę, 19 września, będzie można się przekonać, jak po zmroku prezentują się obiekty byłej kopalni Saturn w Czeladzi.

Podwójne świętowanie w Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych

Górnośląskie Koleje Wąskotorowe (GKW) zapraszają w weekend 19–20 września 2026 r. na podwójne święto: 173. urodziny najstarszej nieprzerwanie czynnej kolei wąskotorowej na świecie oraz 60. urodziny kultowej lokomotywy Lyd1-309. Program obejmuje historyczne widowisko fabularne „Po torach przez granicę”, przejazdy z parowozem „Ryś”, zwiedzanie stacji, symulator EN57, a nawet naukę prowadzenia lokomotywy Wls75.