Ściany równomiernie obłożone. Na wydobyciu sześć zmian

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W trakcie przestoju spowodowanego epidemią koronawirusa nie doszło w gliwickiej kopalni do żadnych zaburzeń, ani strat w infrastrukturze podziemnej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pełnymi zdolnościami pracuje kopalnia Sośnica. Dzienne, planowane wydobycie ukształtowało się obecnie na poziomie 8 tys. t węgla.

Już w ub. tygodniu, mimo 50 proc. absencji, górnicy byli w stanie nafedrować 7 tys. t surowca. Wydobycie prowadzone jest obecnie na 6 zmianach wydobywczych.

- Wszystkie ściany zostały równomiernie obłożone, z uwagi na zagrożenie pożarem endogenicznym i zaciskanie wyrobisk przyścianowych – wyjaśnia Klaudiusz Miczka, główny inżynier górniczy w kopalni Sośnica.

Trwają ponadto prace zbrojeniowe w rejonie ściany n114 w pokładzie 408/4, która będzie miała 1116 m wybiegu. Pokład 408/4, w którym jest zlokalizowana, charakteryzuje się bardzo dobrymi parametrami jakościowymi węgla. Rozcinane są też kolejne planowane do eksploatacji ściany, w tym drążenie chodników przyścianowych dla ściany x101. Jest ona prowadzona przy użyciu wysokowydajnych kombajnów chodnikowych MR340x.

Pandemia koronawirusa dała się mocno we znaki górnikom z Sośnicy. Absencja spowodowana epidemią sięgnęła w swym szczycie ponad 50 proc. Sytuacja z pewnością mogłaby być dużo gorsza, gdyby nie zdecydowane działania kierownictwa kopalni. Wraz z pojawieniem się pierwszych przypadków infekcji, skierowano bowiem na kwarantanny pracowników, zarówno własnych jak i z firm zewnętrznych, którzy mieli kontakt z zakażonymi. Ponownie wydobycie ruszyło 25 maja, a tydzień później również roboty przygotowawcze.

W trakcie przestoju spowodowanego epidemią koronawirusa nie doszło w gliwickiej kopalni do żadnych zaburzeń, ani strat w infrastrukturze podziemnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.