Schwarze Pumpe już dawno nie dymi
Pilotażowy zakład jest częścią projektu badawczego ENCAP, który służy opracowaniu komercyjnych zastosowań nowej technologii. Zgodnie z nim dwutlenek węgla, powstający przy spalaniu węgla, zostanie odseparowany. Ma być sprężany do stanu ciekłego i transportowany do miejsca magazynowania pod ziemią. W wyniku panującego tam ciśnienia hydrostatycznego dwutlenek węgla pozostanie w formie ciekłej. W ten sposób nie przeniknie do atmosfery i nie przyczyni do tworzenia efektu cieplarnianego.
Działalność przemysłowa w Schwarze Pumpe ma długą tradycją. Po II wojnie światowej zbudowany został tu obiekt na potrzeby gigantycznego kombinatu chemicznego w byłej NRD. Lokalny węgiel brunatny stosowany był do wytwarzania wielu produktów petrochemicznych. Przy kombinacie znajdował się zakład energetyczny, bazujący właśnie na węglu. Z czasem stare zakłady został)\' wyburzone i w tym samym miejscu zlokalizowano nowe, oddane do eksploatacji ponad 10 lat temu. Dzięki temu Schwarze Pumpe już dawno nie dymi. Spaliny są tak dalece oczyszczone, że mogą być wypuszczane przez chłodnice kominowe. Zakłady są oczywiście wyposażone zarówno w separator popiołów, jak i urządzenia do odsiarczania. Dzięki metodzie polegającej na wtryskiwaniu amoniaku, redukowana jest też emisja tlenku azotu do dowolnie niskiego poziomu.
Węgiel brunatny pochodzi z Vattenfall Europę Minings - pobliskiej kopalni odkrywkowej w Welzow Sued. Transport między kopalnią a zakładem odbywa się poprzez własne, w pełni zautomatyzowane połączenie kolejowe.
- W ten sposób Vattenfall spełnia swój obowiązek walki ze zmianami klimatycznymi, jednocześnie gwarantując bezpieczną dostawę energii elektrycznej i cieplnej z najważniejszego w Niemczech paliwa kopalnianego, jakim jest węgiel brunatny.
Ponadto podążamy do celu, jaki sobie wyznaczyliśmy, tzn. obniżenia poziomu emisji C02 do roku 2030 o połowę - podsumowuje Tuomo Hatakka - prezes Vattenfall Europę.
Kajetan Berezowski