Schronisko PTTK Andrzejówka z górniczą przeszłością

fot: Tomasz Rzeczycki

Dzieci górników wypoczywały w Andrzejówce w latach 1947-1952

fot: Tomasz Rzeczycki

Siedemdziesiąt lat temu udostępniono turystom schronisko PTTK Andrzejówka w Górach Kamiennych na południe od Wałbrzycha. To jedno z kilku sudeckich schronisk górskich, które po drugiej wojnie światowej służyło jako dom wypoczynkowy dla górników.

Schronisko zbudowano w 1933 r. na odludziu powyżej wsi Rybnica Leśna. Wzniesiono je u podnóża Waligóry - najwyższego szczytu Gór Kamiennych. Krótko przez kilkanaście lat nosiło nazwę Andreasbaude. Po drugiej wojnie światowej przetłumaczono ją na Andrzejówkę. W 1953 r. schronisku nadano imię Mirosława Krajewskiego - komunisty z Mazowsza, jednak nazwa ta szybko wyszła z użytku.

Górniczy epizod w dziejach Andrzejówki trwał kilka lat. Co najmniej od lata 1947 r., po wyremontowaniu, służyła jako dom kolonijny dla dzieci pracowników Dolnośląskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego. Kolonijny pobyt trwał cały miesiąc, a rodzice płacili zaledwie około 3 proc. kosztów utrzymania. Resztę pokrywało DZPW.

Wprawdzie Ministerstwo Ziem Odzyskanych w 1948 r. przydzieliło Andrzejówkę Polskiemu Towarzystwu Tatrzańskiemu, jednak do przejęcia obiektu nie doszło. Owszem, wałbrzyscy turyści należący do PTT przez pewien czas mogli korzystać z Andrzejówki. Było to możliwe dlatego, że w październiku 1947 r. prezesem wałbrzyskiego oddziału PTT został dyrektor techniczny DZPW. Był nim inż. Wincenty Czechowicz. Prócz tego większość członków zarządu wałbrzyskiego oddziału PTT była pracownikami Dolnośląskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego. Kiedy jednak inż. Czechowicz ustąpił ze stanowiska, Andrzejówka przestała być dostępna dla turystów.

Z relacji ówczesnej prasy wiemy, że w 1948 r. wychowawcami kolonijnymi opiekującymi się dziećmi górników w Andrzejówce byli studenci Akademii Górniczo-Hutniczej.  Katowicki Dziennik Zachodni donosił wtedy, że na kolonii było bardzo wesoło. Z wypoczynku korzystało jednorazowo 50 dzieci. Wiadomo, że z uroków Andrzejówki korzystały nie tylko dzieci górników z Wałbrzycha, lecz także z Nowej Rudy.

W 1952 r. było już wiadomo, że to ostatni sezon kolonii letnich dla dzieci wałbrzyskich górników u podnóża Waligóry. Z wypoczynku korzystali wtedy ci najmłodsi, których rodzice pracowali w KWK Chrobry. Po zakończeniu sezonu kolonijnego, we wrześniu 1952 r. schronisko przeszło w zarząd oddziału PTTK w Wałbrzychu. Budynek wyremontowano i 14 grudnia 1952 r. otwarto go dla wszystkich chętnych turystów.

DZPW nie zapomniało jednak o rejonie Andrzejówki. W tamtej okolicy zaczęto później organizować narciarski Bieg Gwarków. Natomiast na zboczach górskich przy Andrzejówce staraniem kopalń zbudowano wyciągi narciarskie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.