Sankcje karne sprawią, iż przepisy ochrony środowiska będą skuteczniejsze

Rada Ministrów przyjęła wczoraj, 14 września założenia do projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks Karny oraz niektórych innych ustaw stanowiącego transpozycję dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony środowiska poprzez prawo karne.

Założenia zostały opracowane w związku z koniecznością transponowania do polskiego prawa przepisów Unii Europejskiej - tak zwanej "Dyrektywy karnej" – informuje portal nettg.pl Ministerstwo Środowiska.

Celem dyrektywy karnej jest zapewnienie skuteczniejszej ochrony środowiska. Stoi za nią przekonanie, że sankcje karne sprawią, iż przepisy ochrony środowiska będą skuteczniejsze, ponieważ bardziej odstraszają niż sankcje administracyjne czy mechanizm kompensacyjny w ramach instytucji prawa cywilnego.

Wdrożenie regulacji zawartych w dyrektywie będzie się odbywać przez zmianę lub uzupełnienie przepisów Kodeksu karnego - rozdziału XXII "Przestępstwa przeciwko środowisku", a także ustaw o ochronie przyrody oraz ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary.

Przestępstwa przeciwko środowisku mają często charakter transgraniczny. Żeby przestępcy nie mogli wykorzystywać na swoją korzyść różnic istniejących w przepisach w poszczególnych państwach członkowskich - konieczna jest unifikacja prawa i współpraca. To samo dotyczy przestępstw popełnianych przez przedsiębiorstwa, których siedziby mogą znajdować się w innych państwach członkowskich – informuje resort środowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.