Sandvik: Z uśmiechem szybciej wraca się do zdrowia!

Kot maciej dyr szpitala Sandvik

fot: Sandvik

Dyrektor Andrzej Dziuba i Maciej Kot przygotowują się do złożenia końcowego autografu na odmalowanych ścianach oddziału dziecięcego

fot: Sandvik

Działająca w Tychach firma Sandvik, jeden z czołowych dostawców maszyn i urządzeń górniczych na świecie oraz Fundacja Uśmiech Dzieciom zorganizowali niecodzienną akcję, dzięki której ściany oddziału dziecięcego Szpitala Miejskiego w Tychach pokryły bajkowe kolory. Wykreował je dla najmłodszych artysta Maciej Kot.

 

Założeniem autorskiego projektu Macieja Kota jest to „by uśmiechem szybciej wracać do zdrowia”, a pobyt dzieci w miejscach, w których przebywają z konieczności, nie kojarzył się z negatywnymi przeżyciami – tłumaczy Przemysław Grzywa, rzecznik Sandvika.
 

Artysta malując pragnie smutne, szare oddziały dziecięce i poradnie zmienić w bajkowe miejsca, gdzie zapomina się o bólu wnosząc tym samym jak najwięcej pozytywnych emocji oraz optymizmu. Swoje obserwacje na temat wpływu barw na psychikę przedstawia w licznych publikacjach naukowych i prasowych. Uczestniczył w wielu artystycznych projektach teatralnych, muzycznych, reżyserskich i scenograficznych. Jest pomysłodawcą programu „Ultradźwięki barw. Dźwięki barw” oraz kampanii „Good Pijar” i „Save Life/Ratujmy życie” na rzecz transplantacji szpiku kostnego.
 

Dzięki wsparciu Sandvik Mining and Construction i współpracy z Fundacją Uśmiech Dzieciom, również i tyski szpital stał się bardziej przyjazny dla dzieci.
 

- Jako odpowiedzialny obywatel społeczności lokalnej, w której funkcjonujemy, obowiązkiem naszym jest wsparcie inicjatyw społecznych, szczególnie tych które docierają do najmłodszych mieszkańców naszego regionu. Grupa Sandvik znana jest z tego, że wspiera inicjatywy lokalne na całym świecie - wyjaśnia Andrzej Jagiełło, prezes Sandvika.

Wszyscy goście, a przede wszystkim pacjenci Oddziału Dziecięcego nie mają wątpliwości, że kolorowy świat na pewno pozytywnie wpłynie na ich pobyt w szpitalu i na poprawę ich stanu zdrowia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.