Samorządowcy opublikują list do premiera w sprawie odkrywki

Na jutro samorządowcy spod Legnicy zapowiedzieli publikacje listu otwartego do premiera Donalda Tuska – poinformowała „Rzeczpospolita”. Będzie on dotyczył złoża „Legnica”, a konkretnie mającej powstać tam kopalni odkrywkowej.

 

W liście samorządowcy zwracają się do premiera o wyrażanie klarownej deklaracji, która ma dotyczyć uszanowania i wdrożenia w życie postanowień wynikających z lokalnego referendum. Plebiscyt odbył się pod koniec września ubiegłego roku. Mieszkańcy, którzy powiedzieli w nim „nie” dla odkrywki chcą, by ich pogląd był brany pod uwagę pod kątem rozstrzygnięć w sprawie potencjalnych inwestycji w regionie.

 

Irena Rogowska, wójt gminy Lubin, prosi również o wykreślenie z planu zagospodarowania przestrzennego regionu ustaleń dotyczących ochrony złóż węgla brunatnego „Legnica”. Chodzi to o zakaz nadmiernej zabudowy na powierzchni złóż, z zachowaniem możliwości do uruchomienia wydobycia.


Samorządowcy chcą także wyjść z inicjatywą stworzenia koalicji organizacji pozarządowych oraz samorządów lokalnych, przeciwko budowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego - informuje "Rz".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.