Samorząd Ząbkowic Śląskich postanowił chronić prawnie złoże niklu i kamieni szlachetnych

fot: Tomasz Rzeczycki

Tylko nieobudowane odcinki Sztolni Robert objęte zostały ochroną prawną

fot: Tomasz Rzeczycki

Pod koniec kwietnia udostępniona ma być zwiedzającym po zimowej przerwie Sztolnia Robert w Szklarach. Po raz pierwszy turyści będą ją zwiedzać jako miejsce objęte ochroną prawną. Ten krok podyktowany był realnymi obawami gospodarza obiektu przed wznowieniem eksploatacji złoża niklu.

Rudy niklu w Szklarach wydobywano do 1983 r. Kopalnia wstrzymała wydobycie z powodów ekonomicznych, chociaż złoże nie zostało wyeksploatowane. Tuż przed zamknięciem kopalni koszt wytworzenia tony metalu ponad trzykrotnie przewyższał cenę zbytu.

Była to jedyna na terenie Polski kopalnia tego metalu. Wydobycie początkowo, jeszcze za czasów niemieckich, prowadzono metodą głębinową. Z biegiem czasu przestawiono się na eksploatację odkrywkową. Sztolnia Robert pochodząca z 1914 r. jest jednym z niewielu zachowanych odcinków wyrobisk podziemnych na terenie dawnej kopalni. Od 2 sierpnia 2013 r. sztolnia ta udostępniana jest do zwiedzania przez pięć miesięcy w roku - od końca kwietnia do końca września.

Szklarskie złoże oprócz niklu zawiera także kamienia szlachetne (takie jak chryzopraz czy opal). Od czasu zakończenia wydobycia zmieniła się technika i możliwości pozyskiwania cennych surowców. Ze względu na potencjalne zakusy na złoże w Szklarach gospodarz trasy podziemnej podjął starania, aby objąć ją ochroną. Zostały one uwieńczone sukcesem, gdyż Rada Miejska w Ząbkowicach Śląskich podjęła 28 września 2018 r. uchwałę w sprawie ustanowienia stanowiska dokumentacyjnego "Sztolnia Robert w Szklarach". W dokumencie zapisano, że "celem ochrony geologicznej jest zachowanie odsłoniętych profili jedynego w Polsce złoża niklu (w obrębie zwietrzeliny serpentynitowej) oraz bogatej mineralizacji, w tym wystąpienia unikatowego kamienia ozdobnego - chryzoprazu. Przedmiot ochrony stanowią nieobudowane odcinki wyrobiska Sztolni Robert".

Jedną z osób, które przyczyniły się do ustanowienia stanowiska dokumentacyjnego, był dr Paweł Zagożdżon, pracownik naukowy Wydziału Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii Politechniki Wrocławskiej we Wrocławiu.

- Mam nadzieję, że prawnie i realnie nie będzie możliwe wyeksploatowanie tej części górotworu, gdzie jest stanowisko dokumentacyjne, z uwagi na m.in. filar ochronny - stwierdza Paweł Zagożdżon.

Trasa w Szklarach pod względem geologicznym to górotwór wyjątkowy. Stąd zabezpieczenie jej jako stanowiska dokumentacyjnego. Jest to rodzaj splendoru. Stanowisko ma być zabezpieczone, co jest oczywiste, na czynnych trasach.

Stanowisko dokumentacyjne jest porównywalne do rezerwatu geologicznego, tworzonego z powodu niezwykłych wartości mineralogicznych i geologicznych. Na Dolnym Śląsku w ramach czynnych tras podziemnych takie stanowiska istnieją w Szklarach oraz w byłej kopalni fluorytu i uranu w Kletnie. Poza tym utworzono je m.in. w kopalniach soli w Bochni i Wieliczce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.