Samorząd Rybnika nie będzie sprzedawał węgla

fot: Materiały prasowe

- Zaangażowaliśmy się w rozmowy związane z umową społeczną, która dotyczy transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego oraz wybranych procesów zmian województwa śląskiego – mówi Piotr Kuczera

fot: Materiały prasowe

Samorząd Rybnika - miasta, w którym działa największa kopalnia Polskiej Grupy Górniczej - nie będzie bezpośrednio sprzedawał węgla gospodarstwom domowym. Mają zająć się tym uprawnione firmy lub sąsiednie gminy - wynika z informacji przekazanej przez rybnicki magistrat.

- Na terenie Rybnika funkcjonuje Kopalnia ROW z czterema ruchami (dawniej były to samodzielne kopalnie), co oznacza, że właściwie fedrują pod nami cztery kopalnie, czego skutki odczuwamy zresztą na co dzień. To kopalnie posiadają odpowiednie narzędzia i środki, dzięki którym mogą prowadzić sprzedaż dla odbiorców indywidualnych - wyjaśnił prezydent Rybnika Piotr Kuczera.

- Podpisana przez prezydenta RP ustawa daje samorządom możliwość zakupu węgla po preferencyjnej cenie. Jednocześnie tę samą możliwość daje innym, prywatnym podmiotom - również na preferencyjnych warunkach. Dlatego Miasto Rybnik nie będzie zajmowało się dystrybucją węgla. Wierzę, że lepiej zrobią to firmy, które są do tego przystosowane - dodał prezydent.

Przedstawiciele Urzędu Miasta wskazali, że w myśl ustawy do zakupu węgla w celu jego sprzedaży mieszkańcom mogą przystąpić gminy sąsiadujące z Rybnikiem bądź uprawnione podmioty, które będą prowadziły sprzedaż w ramach zakupu preferencyjnego - również dla osób fizycznych w gospodarstwach domowych położonych na terenie Rybnika.

Gmina sąsiednia zainteresowana sprzedażą węgla rybniczanom może zgłosić chęć przystąpienia do przedsięwzięcia poprzez ogłoszenie w swoim Biuletynie Informacji Publicznej, zaś pozostałe uprawnione podmioty mogą zgłosić chęć poprzez wystąpienie z wnioskiem do Urzędu Miasta Rybnika. Pracownicy Urzędu są w stałym kontakcie z firmami, które wyraziły chęć sprzedaży węgla - poinformował w środę rybnicki magistrat.

W przypadku gdy przystąpieniem do zakupu węgla będzie zainteresowana więcej niż jedna sąsiadująca z Rybnikiem gmina lub więcej niż jeden uprawniony podmiot, o wyborze zdecyduje kolejność zgłoszeń. Jeśli tego samego dnia zgłosi się sąsiadująca z Rybnikiem gmina oraz inny uprawniony podmiot - do zakupu paliwa wybrana będzie gmina sąsiednia.

Informacja o podmiocie zakupującym węgiel z przeznaczeniem dla rybnickich gospodarstw domowych ma zostać ogłoszona na stronie internetowej Urzędu Miasta Rybnika do końca tego roku.

Polska Grupa Górnicza, do której PAP zwróciła się z pytaniami w tej sprawie, nie odpowiedziała na razie, czy i na jakich zasadach będzie sprzedawać węgiel bezpośrednio mieszkańcom Rybnika w cenach przewidzianych w ustawie.

We współpracy z Polską Grupą Górniczą samorząd rozpoczął program, w ramach którego za pośrednictwem gminy tonę węgla opałowego z PGG mogą kupić (poza sklepem internetowym Grupy) osoby w szczególnej sytuacji - najuboższe, samotne, chore.

- Aktualnie Ośrodek Pomocy Społecznej w Rybniku znalazł siedem takich osób w naszym mieście. Ośrodek będzie współpracował z Polską Grupą Górniczą i pomagał w dostarczeniu węgla osobom najbardziej potrzebującym - zapewnił prezydent Kuczera.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.