Samolot z rodzinami poszkodowanych wylądował w Serbii

fot: Barbara Warpechowska

Rządowy TU-154M-Prezydencki 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa (może zabrać na pokład maksymalnie 180 pasażerów) w piątek tuż przed startem do Belgradu na płycie w Pyrzowicach

fot: Barbara Warpechowska

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

Specjalny samolot rządowy wyleciał do Serbii z lotniska w Pyrzowicach koło Katowic dopiero po godz. 19. Na pokładzie TU-154 były rodziny rannych w wypadku autokaru, lekarze, psychologowie oraz wojewoda śląski. 

- Ponad dwugodzinne opóźnienie odlotu samolotu do Serbii, wynikało z konieczności wyrobienia tymczasowych paszportów dla 17 osób – powiedziała w Pyrzowicach dziennikarzom Marta Malik, rzeczniczka wojewody śląskiego. 

Na lotnisku w Belgradzie na Polaków czekały autokary, które miały zawieźć ich do szpitali w Nowym Sadzie.

Zakwaterowanie dla rodzin zostało zorganizowane we współpracy z serbskim wojskiem w miejscowych koszarach. Koszty przelotu oraz zakwaterowania zostaną pokryte przez polskie władze.

Do wypadku doszło po godz. 6.30 rano w okolicach miejscowości Indija, ok. 20 km od Belgradu. Według relacji świadków, kierowca stracił panowanie nad kierownicą i wypadł z drogi, zatrzymując się w rowie. W wypadku zginęło sześć osób: dwoje dzieci, jedna kobieta i trzech mężczyzn. Ciężko rannych zostało dziewięć osób, a lżej - 31.

Lekarze ze szpitala w Nowym Sadzie zapewniają, że wszystkie ranne dzieci przeżyją. 

Dwutygodniowe wczasy w bułgarskim Kraniewie zorganizowała firma In Tour Beskidy. Pojechało 31 osób - górnicy z kopalni Ziemowit w Lędzinach i ich bliscy. Autokarem podróżowało także 34 dzieci pracowników Ziemowita. Do Polski wracali w piatek  rano. 

W sobotę wrócą pierwsi  

Rano pierwsza grupa poszkodowanych wróci do kraju. W piątek po południu lekarze zgadzali się na wylot do Polski 28 najmniej poszkodowanych osób.

- Rządowy Tu-154 ma wystartować z Belgradu z pierwszą grupą poszkodowanych o godz. 4.30 rano - powiedziała rzeczniczka wojewody śląskiego Marta Malik opierając się na informacjach przebywającego w Serbii wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka. Zastrzegła jednak, że plany te mogą jeszcze ulec zmianie.

Na przyjęcie poszkodowanych przygotowane są szpitale na Śląsku oraz dwa szpitale dziecięce w Warszawie. 



O wypadku polskiego autokaru w Serbii czytaj również

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.