Saługa: Nie rozumiem, dlaczego państwo miałoby dopłacać do górnictwa

Wojciech saluga jaworzno pl

fot: jaworzno.pl

fot: jaworzno.pl

- Górnictwo nie powinno już szukać pieniędzy w budżecie, ale choć częściowo się sprywatyzować i szukać nowych instrumentów finansowych poprzez giełdę. Nie chcę być złośliwy, ale przecież problemy z utrzymaniem poziomu wydobycia można było przewidzieć wcześniej. (...) Nie do końca rozumiem, dlaczego państwo miałoby cały czas dopłacać do tej gałęzi gospodarki - mówi poseł Wojciech Saługa, jeden z liderów PO w województwie śląskim, w rozmawie z \"Dziennikiem Zachodnim\".

DZ: Czy śląska Platforma Obywatelska zamierza protestować przeciwko decyzji ministra finansów, który już zapowiedział, że w przyszłym roku z budżetu nie będzie żadnych pieniędzy na inwestycje początkowe w górnictwie?

Wojciech Saługa: Środki budżetowe na górnictwo w 2009 roku będą na tym samym poziomie, co w roku bieżącym. Przyjęty program restrukturyzacji jest realizowany, a przede wszystkim finansowany zgodnie z wcześniejszymi obietnicami.

Ale minister gospodarki i cała branża oczekiwali, że w przyszłym roku dostaną ogromny zastrzyk pieniędzy na finansowanie budowy nowych pokładów...

- Ale przecież górnictwo jest w tej chwili branżą nieźle funkcjonującą - koniunktura się utrzymuje, nie ma najmniejszych problemów ze zbytem, więc nie do końca rozumiem, dlaczego państwo miałoby cały czas dopłacać do tej gałęzi gospodarki.

Bo w górnictwie spada wydobycie, a węgiel jest wciąż podstawowym paliwem do produkcji energii.

- Zgoda, ja to oczywiście rozumiem, ale rząd już od dawna mówi, co przecież nie jest żadną tajemnicą, że górnictwo nie powinno już szukać pieniędzy w budżecie, ale choć częściowo się sprywatyzować i szukać nowych instrumentów finansowych poprzez giełdę. Nie chcę być złośliwy, ale przecież problemy z utrzymaniem poziomu wydobycia można było przewidzieć wcześniej. Każdy, kto ma pojęcie o branży wie, że te kłopoty nie pojawiły się z dnia na dzień. To, co powiem, zabrzmi może kontrowersyjnie, ale kiedy przed dwoma laty, dzięki doskonałym wynikom finansowym, pojawiły się w górnictwie naprawdę wielkie pieniądze, to je po prostu \"przejedzono\". Poza tym za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości po prostu zmarnowano czas i nie prowadzono inwestycji. Teraz to na nasze barki spadło wprowadzenie Katowickiego Holdingu Węglowego i Jastrzębskiej Spółki Węglowej na giełdę, co w efekcie może spowolnić przemiany w całej branży o kilka lat. Nawet na Ukrainie sprywatyzowano już część kopalń, a te, które przeszły tam przez ten proces, mają lepsze wyniki finansowe i wyższe płace dla swoich pracowników.

Wie pan jednak, że mentalne nastawienie górniczych związkowców do prywatyzacji jest złe i jeśli proces ten zacznie się odbywać nie po ich myśli, premier znowu będzie miał od oknami 200 autobusów z manifestantami.

- Górnicy to mądrzy ludzie i wierzę, że ich nastawienie do częściowej prywatyzacji będzie pozytywne. Przecież wszyscy wiemy, że w tych firmach, które zostały w Polsce sprywatyzowane dzieje się z reguły dużo lepiej niż poprzednio. Musimy już dzisiaj wszystkim jasno powiedzieć: bez zmian własnościowych w tej branży sytuacja się nie zmieni, a węgiel jest i musi być przez wiele najbliższych lat podstawowym paliwem energetycznym w Polsce.

A czy wierzy pan, że menadżerowie górnictwa, ludzie wciąż w wielkiej części wywodzący się z poprzedniej epoki, przełkną zmiany własnościowe?

- Jeśli znajdzie się grupa, która nie będzie rozumieć potrzeby tych zmian, to musi ona po prostu poszukać sobie nowej pracy. Nie widzę innego wyjścia.

Wróćmy jednak do projektu budżetu na rok 2009, który rząd już właściwe zapiął na ostatni guzik. Czy nasz region mogą czekać w przyszłym roku jakieś miłe niespodzianki?

- Przyszłoroczny budżet województwa śląskiego w wielkiej części skupiony będzie na przygotowaniach do Euro 2012. Oznacza to, że ze środków publicznych finansowana będzie przede wszystkim infrastruktura drogowa i kolejowa. Na pewno szczególnie pilnować będziemy przyznania środków na przebudowę drogi DK-79 i węzła komunikacyjnego wokół Stadionu Śląskiego, gruntownej przebudowy dworca kolejowego w Katowicach czy budowy trasy kolejowej do Pyrzowic.

A co z innymi inwestycjami w naszym regionie?

- Jesteśmy, jako śląska Platforma Obywatelska, po rozmowie z dwoma ministrami, Cezarym Grabarczykiem, szefem resortu infrastruktury i Bogdanem Zdrojewskim, ministrem kultury. Ten pierwszy obiecał nam, że Drogowa Trasa Średnicowa, wokół której było ostatnio tyle kontrowersji, prawdopodobnie powróci na listę inwestycji finansowanych z budżetu centralnego. To samo dotyczy Muzeum Śląskiego. Minister Zdrojewski powiedział nam, że jest duża szansa, aby ten obiekt, podobnie jak planowane Muzeum II Wojny Światowej, w wielkiej części został sfinansowany ze środków centralnych.

Poseł Wojciech Saługa (39) w przeszłości był wiceprezydentem Jaworzna i senatorem RP. Jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Krakowie, specjalistą ds. finansów publicznych. Mieszka w Jaworznie. Jest wdowcem, ma dwoje dzieci

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.