Salowe i górnicy na posiedzeniu dąbrowskiej Rady Miasta
Salowe okupujące od 3 tygodni dąbrowski magistrat liczą na pomoc tamtejszych radnych. W środę 29 września podczas posiedzenia Rady Miasta kobiety będą domagać się rewizji uchwały sprzed 6 lat. Wspierać je będą m. in. górnicy – poinformował portal nettg.pl rzecznik śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Wojciech Gumułka.
- Już od dłuższego czasu apelujemy do radnych by zainteresowali się naszą sprawą. Przecież w 2004 roku podjęli uchwałę o wydzieleniu z działalności szpitala sprzątania. Radni są więc częściowo odpowiedzialni za obecną sytuację i mają prawne możliwości, by tamten błąd naprawić - mówi Elżbieta Żuchowicz, przewodnicząca Solidarności w dąbrowskim szpitalu.
Posiedzenie Rady Miasta rozpocznie się o godz. 13.00. Przysłuchiwać się jej grupa ok. 30 salowych, a także kilkudziesięciu członków Solidarności z kopalni Kazimierz - Juliusz oraz dąbrowskich zakładów. - Z tego co wiem, to nasza sprawa nie jest na razie uwzględniona w porządku obrad. Liczymy jednak, że zgłosi ją któryś z radnych - mówi Żuchowicz.
- Salowe kontynuują rozpoczętą w zeszłym tygodniu akcję „nagłaśniania” w budynku swojego protestu przy użyciu związkowych wuwuzeli. W holu magistratu cały czas działa miasteczko salowych. Kobiety protestują, bo firma "Naprzód", która wygrała przetarg na sprzątanie dąbrowskiego szpitala, odmówiła przyjęcia ich do pracy na warunkach, na jakich były zatrudnione w firmie poprzednio sprzątającej szpital. Oczekują umów o pracę na czas nieokreślony i minimalnego ustawowego wynagrodzenia. Gotowe są jednak przyjąć od miasta propozycje zatrudnienia na tych samych warunkach w innych spółkach - czytamy w komunikacie nadesłanym przez rzecznika.