Sądy zasypane sprawami dotyczącymi kredytów frankowych

fot: ARC

Gdyby za kilka lat szwajcarska waluta podrożała jeszcze bardziej, to problemy osób spłacających kredyty we frankach powrócą

fot: ARC

Po I półroczu br. w sądach było 58 tys. spraw dotyczących kredytów denominowanych i indeksowanych do franka szwajcarskiego. Tylko przez sześć miesięcy wpłynęło do sądów 19,7 tys. spraw - powiedział wiceprezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek podczas środowej konferencji prasowej.

- Trzeba jeszcze pamiętać o kilku tysiącach spraw, które są jeszcze na etapie korespondencji, a więc nie zostały odnotowane w korespondencji - mówił Tadeusz Białek. - To oznacza, że ogrom spraw jeszcze przed nami, wiele spraw nie ma nawet wyznaczonych terminów.

Stwierdził, że można się spodziewać wzrostu liczby pozwów składanych do sądów. Jedną z przyczyn jest brak oczekiwanego od wielu miesięcy stanowiska Izby Cywilnej w sprawie kredytów hipotecznych. Stanowisko to miało zostać określone w odpowiedzi Izby Cywilnej na sześć pytań postawionych Izbie przez I prezes Sądu Najwyższego. Kolejny termin posiedzenia Izby Cywilnej w tej sprawie wyznaczono na początek września.

Obiektywnie rzecz biorąc, perspektywy wydania przez Izbę Cywilną uchwały 2 września są niewielkie. A dopóki nie poznamy odpowiedzi SN na pytania dotyczące kredytów denominowanych czy indeksowanych do franka, skłonność klientów do zawierania ugód nie będzie taka jakbyśmy oczekiwali. Klienci wolą składać pozwy sądowe, licząc na stwierdzenie nieważności umowy - powiedział wiceprezes ZBP.

Z danych ZBP wynika, że spośród tych spraw, które nie mają prawomocnego rozstrzygnięcia i znajdują się w II instancji, 83 proc. z nich zostały wygranych przez klientów. Jak powiedział Tadeusz Białek, obecnie sądy I instancji najczęściej orzekają unieważnienie umowy, zmniejszył się odsetek spraw, w których orzekane jest odfrankowienie kredytu, a więc sąd uznaje umowę złotową oprocentowaną według stawek LIBOR.

-Spośród spraw rozstrzygniętych w II instancji - a było ich 213 - korzystnych dla banków rozstrzygnięć jest 41 proc., a dla klientów - 59 proc. - stwierdził Tadeusz Białek.

Dodał, że w sądach II instancji dość często zdarza się oddalenie spraw m.in. z powodów formalnych, wycofanie pozwu przez klienta albo uznanie, że wskazana w pozwie klauzula nie jest abuzywna. Od 2017 roku do końca czerwca 2021 r. zapadło 1867 prawomocnych rozstrzygnięć, z czego 1387 było korzystnych dla banków.

Tadeusz Białek zastrzegł jednak, że te dane obejmują okres sprzed wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Dziubaków, a wtedy zdecydowana większość spraw przeciw bankom była rozstrzygana na ich korzyść.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.