Sąd umorzył postępowanie restrukturyzacyjne spółki PG Silesia

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

PG Silesia

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Właściciel spółki eksploatującej kopalnię Silesia poinformował, że sąd umorzył jej postępowanie restrukturyzacyjne. To jedno z działań otwierających drogę do realizacji porozumienia w sprawie zabezpieczenia pracowników Silesii, zawartego pod koniec grudnia ub. roku.

Grupa Bumech, właściciel spółki Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia, przekazał w opublikowanym w środę po południu raporcie bieżącym, że tego dnia powziął z portalu Krajowego Rejestru Zadłużonych wiadomość o obwieszczeniu Sądu Rejonowego Katowice-Wschód środowego postanowienia sądu o umorzeniu postępowania restrukturyzacyjnego PG Silesia.

Jak informowało wcześniej Ministerstwo Energii, ustawa Prawo restrukturyzacyjne uniemożliwia pomoc publiczną dla firm z sektora górnictwa objętych postępowaniem sanacyjnym.

Kontekst to sytuacja załogi kopalni Silesia, której przedstawiciele prowadzili m.in. w czasie świąt Bożego Narodzenia 2025 r. podziemny protest. Pod koniec listopada ub. roku zarządca masy sanacyjnej Silesii zawiadomił związki o zamiarze zwolnień grupowych, które dotyczyłyby wszystkich ponad 750 pracujących w Silesii osób.

Grupa Bumech podała 8 grudnia ub. roku, że złożyła zarządcy masy sanacyjnej PG Silesia ofertę dzierżawy części kopalni Silesia. Bumech zadeklarował też przejęcie wybranych pracowników w trybie art. 23(1) Kodeksu pracy. W tej sytuacji sądowy zarządca PG Silesia odsunął rozpoczęcie zwolnień na styczeń.

Pracownicy Silesii, którzy na początku grudnia ub. roku bezskutecznie podjęli próbę wpisania ich zakładu do nowelizowanej wówczas ustawy górniczej (pod kątem objęcia również ich osłonami przewidzianymi dla pracowników spółek wydobywczych z udziałem Skarbu Państwa) 22 grudnia podjęli podziemny protest w tej sprawie.

29 grudnia w ramach Trójstronnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników podpisano porozumienie w sprawie zabezpieczenia pracowników PG Silesia. W wielogodzinnych obradach uczestniczył m.in. minister energii Miłosz Motyka.

Zgodnie z tekstem porozumienia, jego stronami są strona społeczna, reprezentowana przez związki działające przez uczestników poniedziałkowego zespołu trójstronnego, strona rządowa z udziałem m.in. ministra Motyki, właściciel PG Silesia - spółka Bumech oraz (dotychczasowy) zarządca sądowy PG Silesia.

Bumech oświadczył w porozumieniu, że podtrzymuje złożoną ofertę umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia i przejęcia wszystkich zatrudnionych w nim pracowników na zasadzie art. 23(1) Kodeksu pracy.

Zarządca sądowy/pracodawca oświadczył, że wobec ww. zobowiązania Bumechu nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę, z zastrzeżeniem przypadku, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku. Zarządca sądowy/pracodawca oświadczył ponadto, że nie będzie podejmował żadnych działań zmierzających do wyciągnięcia konsekwencji formalno-prawnych wobec protestujących.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.