Sąd uchylił w części decyzję administracyjną w sprawie odkrywki Tomisławice

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił w piątek częściowo decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w sprawie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej dla budowy kopalni odkrywkowej Tomisławice. Wyrok nie jest prawomocny.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie w maju 2009 roku oddaliło wniosek dwóch mieszkańców gminy Wierzbinek, o unieważnienie decyzji środowiskowej z sierpnia 2007 roku dla uruchomienia nowej odkrywki Kopani Węgla Brunatnego w Koninie.

Skarżący domagali się uchylenia decyzji wójta, ze względu na braki administracyjne, negatywne oddziaływanie inwestycji na środowisko, źle przeprowadzone konsultacje społeczne i niezgodność z dyrektywami UE.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że SKO w Koninie rozpatrując skargę nie zauważyło błędów popełnionych przez wójta gminy Wierzbinek, który decyzję środowiskową wydał. Według sądu wójt wydając decyzję odwoływał się do dokumentów, które nie były załącznikami do decyzji i to jest rażącym naruszeniem prawa.

Sąd oddalił inne zarzuty mieszkańców, którzy chcieli uznania, że inwestycja negatywnie oddziałuje na środowisko naturalne, uznał też, że samorząd nie naruszył prawa w zakresie konsultacji społecznych i nie naruszył dyrektyw unijnych.

Zarówno mieszkańcy jak i SKO mogą złożyć kasacje od piątkowego wyroku do Naczelnego Sadu Administracyjnego.

Prezes SKO w Koninie zapowiada złożenie kasacji. - Czekamy na uzasadnienie wyroku i złożymy kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego - powiedział prezes kolegium Józef Ryszard Knapkiewicz.

Jeżeli NSA przychyli się do wyroku poznańskiego sądu, to SKO w Koninie będzie musiało po raz kolejny zająć się skargą mieszkańców gminy z uwzględnieniem zaleceń sądowych.

Piątkowa decyzja nie unieważnia decyzji środowiskowej, dlatego Kopalnia Węgla Brunatnego Konin może prowadzić swoją inwestycje w Tomisławicach.

W środę Kopalnia Węgla Brunatnego "Konin" (KWB) w Kleczewie (Wielkopolska) rozpoczęła działalność wydobywczą w nowej odkrywce Tomisławice w gminie Wierzbinek.

Pierwsza partia węgla z Tomisławic trafi do Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA w przyszłym roku. Zakończenie eksploatacji nowej odkrywki, której zasoby oszacowano na 41 mln ton, planowane jest na 2030 rok.

Przeciwko inwestycji protestują mieszkańcy i ekolodzy z Greenpeace. Uważają oni, że otwarcie odkrywki wpłynie destrukcyjnie na Jezioro Gopło i jego okolice, które są objęte ochroną jako obszar Natura 2000. Według nich, to jedna z najcenniejszych w Europie ostoja ptaków wodnych i błotnych.

- Decyzja WSA umożliwia otwarcie ścieżki prawnej do podważenia decyzji środowiskowej, a w dalszej kolejności koncesji na budowę odkrywki Tomisławice. Mamy szanse na zablokowanie tej inwestycji i postaramy się ją wykorzystać - powiedziała  rzeczniczka prasowa kampanii Greenpeace Klimat i Energia Katarzyna Guzek.

Sprawą zajmuje się też Parlament Europejski. Na wniosek ekologów jedna z eurodeputowanych złożyła w Parlamencie Europejskim interpelację w sprawie zagrożeń, jakie niesie ze sobą ta inwestycja.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.