Sąd: projekt ugody NFOŚiGW i Lux Veritatis jeszcze w tym miesiącu

fot: ARC/Andrzej Bęben

Wsparcie finansowe od NFOŚiGW będą mogły otrzymać samorządy, ich grupy, związki czy stowarzyszenia

fot: ARC/Andrzej Bęben

Sąd Okręgowy w Warszawie zobowiązał w czwartek (4 lutego) Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Fundację Lux Veritatis do złożenia projektu ugody najpóźniej do 18 lutego br. Chodzi o sprawę dot. cofnięcia dofinansowania projektu geotermii toruńskiej przez NFOŚiGW w 2008 r.

Ostatnia rozprawa w tej sprawie odbyła się 7 grudnia 2015 r. Wówczas sąd odroczył ją do 4 lutego br. W czwartek sąd nie zgodził się na dalsze przedłużenie postępowania o miesiąc, o co wnioskowały obie strony. Dał im czas na rozmowy ugodowe do 18 lutego br. W ocenie sądu "dalsze przedłużanie sprawy nie ma najmniejszego sensu".

Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Mariusz Solka podkreślił podczas czwartkowej rozprawy, że jeżeli do 18 lutego br. strony nie porozumieją się, to sąd nie uchyli się od wydania orzeczenia w tej sprawie. Zaznaczył, że jeżeli strony chcą zawrzeć ugodę sądową, to powinny jej propozycję przedstawić w formie elektronicznej, na piśmie, najpóźniej do 18 lutego. "18 lutego sąd chciałby ją mieć na biurku. Rozprawę wyznaczam na 22 lutego, na godz. 9.00" - zaznaczył.

Ze względu na prowadzone postępowanie ugodowe strony nie chciały oficjalnie komentować sprawy.

Jak informował we wtorek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Fundusz oraz Fundacja Lux Veritatis zmierzają do zawarcia ugody sądowej.

Sprawa dofinansowania geotermii toruńskiej trwa od 2007 r., kiedy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przyznał 27 mln zł dotacji fundacji "Lux Veritatis" o. Tadeusza Rydzyka na poszukiwania wód geotermalnych. W połowie 2008 r. NFOŚiGW wypowiedział jednak umowę na dofinansowanie, wskazując na liczne wątpliwości dot. prawidłowej realizacji umowy. Mimo cofnięcia dotacji, fundacja Lux Veritatis zdecydowała się na realizowanie przedsięwzięcia.

W 2009 r. ruszył proces cywilny, jaki fundacja wytoczyła NFOŚiGW, żądając 27 mln zł odszkodowania za wypowiedzenie umowy o dotację na wykonanie odwiertu geotermalnego w Toruniu.

Zarząd NFOŚiGW poinformował we wtorek w oświadczeniu, że Fundusz oraz Fundacja Lux Veritatis "zmierzają obecnie do zawarcia ugody sądowej, zgodnie z zaleceniem Sądu Okręgowego w Warszawie".

Dodano, że rozmowy w tej sprawie zostały podjęte nie przez obecne władze Funduszu, działające od grudnia 2015 r., lecz jeszcze przez poprzedni zarząd. Negocjacje prowadzone są przez dwie kancelarie prawne.

"Przedstawiciele prawni NFOŚiGW i Fundacji Lux Veritatis w najbliższym czasie będą nadal negocjować, aby w efekcie tych rozmów mogło dojść do zawarcia ugody sądowej, zgodnie z wezwaniem warszawskiego Sądu Okręgowego" - głosił wtorkowy komunikat Funduszu. NFOŚiGW podkreślił w nim, że chodzi o ugodę sądową, a nie pozasądową.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.