W ubiegłym tygodniu zarząd LGS złożył w Sądzie Gospodarczym wniosek o upadłość likwidacyjną. Do złożenia tego wniosku zarząd spółki-matki, PLL LOT, upoważnił zarząd LGS.
LGS zajmuje się na warszawskim Okęciu m.in. załadunkiem i rozładunkiem bagażu, transportem pasażerów po płycie lotniska oraz holowaniem samolotów.
Jak dowiedziała się PAP, zarząd LGS poinformował pracowników, że w związku ze złożeniem wniosku o upadłość LGS, Sąd Gospodarczy, w celu zabezpieczenia majątku firmy, ustanowił tymczasowego nadzorcę sądowego, który już rozpoczął wykonywanie swoich czynności w spółce.
- Rozpoczęła się procedura prawno-sądowa. O jej wynikach poinformujemy w odpowiednim czasie. Dla nas w dalszym ciągu LGS odprawia samoloty, funkcjonuje, nic się nie zmieniło, pasażerowie mogą czuć się bezpiecznie - powiedział w piątek PAP Andrzej Kozłowski z biura prasowego PLL LOT.
Jak powiedział PAP w ubiegłym tygodniu szef NSZZ \"Solidarność\" w LGS Andrzej Pielak, na koniec 2008 roku firma odnotowała 20,2 mln zł straty. Do tego dochodzi niezapłacenie ZUS - ok. 8 mln zł oraz zaległości wobec PPL - ponad 10 mln zł.
LGS powstała w 1992 r. Rocznie obsługuje ponad 100 tys. rejsów oraz ponad 6 mln pasażerów przylatujących i odlatujących z warszawskiego Okęcia. Związkowcy z LGS w lutym ub.r. strajkowali już na warszawskim Okęciu. Powodem były m.in. żądania podwyżek płac.
Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie
W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.