Rzecznik prasowy PGNiG w sprawie Marka Karabuły

Rzecznik prasowy PGNiG, Joanna Zakrzewska odniosła się do niektórych publikacji prasowych dotyczących osoby prezesa spółki Marka Karabuły. Oto treść wyjaśnienia, które zostało opublikowane na oficjalnej stronie PGNiG:

 

"W związku z publikacjami na łamach: Pulsu Biznesu, Rzeczpospolitej i Parkietu w dniu 18.06.2010 r., dotyczącymi Pana Marka Karabuły, pełniącego funkcję Wiceprezesa Zarządu PGNiG SA, informuję, że sam fakt oddelegowania przez Radę Nadzorczą PGNiG SA do Zarządu Spółki w świetle posiadanych przez PGNiG SA opinii i analiz prawnych, nie narusza powszechnie obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa.

Przepisy KSH nie przewidują zakazu łączenia funkcji członka zarządu z zasiadaniem w organach innych spółek kapitałowych, które nie są konkurencyjne. PGNiG SA i PKN ORLEN SA nie prowadzą bezpośrednio działalności konkurencyjnej.

Ponadto PGNiG SA sprzedaje gaz ziemny po cenach, jakie dla danych grup taryfowych ustala Prezes URE. W związku z tym będące w tej samej grupie taryfowej: PKN ORLEN SA i Grupa Lotos SA traktowane są na podobnych warunkach.

Podpisana 16 czerwca br. umowa handlowa między PGNiG SA a Grupą Lotos SA była negocjowana zanim Pan Marek Karabuła został oddelegowany z RN PGNiG SA do Zarządu PGNiG SA.

Z kolei umowa handlowa między PGNiG SA a PKN Orlen SA została podpisana w 1997 roku i obowiązuje do 2017 roku.
Ponadto informuję, że istnieje obowiązek wyłączania się z głosowania członka Zarządu w przypadku konfliktu interesów i gdyby taka sytuacja zaistniała, jeśli chodzi o relacje handlowe PGNiG SA z PKN Orlen SA, to Pan Wiceprezes Marek Karabuła z pewnością będzie tego obowiązku przestrzegał."

 

Joanna Zakrzewska
Rzecznik Prasowy PGNiG SA

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.