Energetyka: Ochronić konsumentów przed podwyżkami za ciepło

fot: Krystian Krawczyk

Wraz z rozpoczęciem ogrzewania mieszkań warto pamiętać o zasadach racjonalnego korzystania z ciepła sieciowego

fot: Krystian Krawczyk

W najbliższych dniach rząd ma przyjąć rozwiązania, które będą przeciwdziałać skokowym, nawet kilkuset procentowym podwyżkom za ciepło - poinformowało źródło zbliżone do rządu.

W ubiegłym roku w związku z kryzysem energetycznym i rosnącymi cenami nośników energii m.in. gazu i węgla parlament przegłosował ustawę mającą ograniczyć podwyżki cen za ogrzewanie dla odbiorców.

Zgodnie z nią w tym sezonie grzewczym, czyli od 1 października 2022 r. do 30 kwietnia 2023 r. wprowadzono mechanizm sprzedaży ciepła z rekompensatą dla wytwórców.

Po wejściu w życie nowego prawa w wielu miejscach podwyżki były jednak znaczne, jak informowały media, przykładowo ciepłownia w Piasecznie w ostatnich latach płaciła za gaz 93 zł/MWh, a na pierwszy kwartał 2023 r. został już kupiony w cenie 720 zł/MWh.

Uzasadniając ustawowe ograniczenie podwyżek cen za ogrzewanie minister klimatu i środowiska Anna Moskwa tłumaczyła, że - po wprowadzeniu tzw. ciepła z rekompensatą - maksymalna podwyżka za ogrzewanie i ciepłą wodę dla odbiorców indywidualnych ciepła systemowego nie powinna wynosić więcej niż 40 proc.

Media informowały jednak, że mimo nowego prawa w wielu miejscach podwyżka jest wyższa i znacznie przekracza 40 proc.

Rzeczywiście w niektórych przypadkach proponowane podwyżki są nawet o kilkaset procent wyższe, choć mieszczą się w ustawowym limicie 150 i 103 zł za GJ. Wynika to z wyjściowej stawki za ciepło, jaką do tej pory płacili mieszkańcy. Jeśli była ona znacznie niższa od średniej krajowej, a sytuacja na rynku zmusiła wytwórcę do podniesienia ceny, to mimo zastosowania mechanizmu ceny z rekompensatą, procentowy wzrost ceny ciepła mógł przekroczyć 40 proc. - przekazało źródło.

W ustawie, która wprowadziła ceny ciepła z rekompensatą zastosowano pułapy cen, których nie można przekroczyć w rozliczeniach z odbiorcami - 150,95 zł/GJ netto dla ciepła wytwarzanego ze źródeł gazowych, czyli ciepłowni gazowych oraz 103,82 zł/GJ netto dla ciepła wytwarzanego w pozostałych źródłach, czyli np. w ciepłowni opalanych węglem.

Źródło zbliżone do rządu poinformowało, że w związku z zaistniałą sytuacją rząd zamierza interweniować. Przygotowywane są przepisy, które mają być zaproponowane w ciągu najbliższych dni. Mają one przeciwdziałać tak wysokim podwyżkom cen za ciepło - wskazało.

Jeśli nowa taryfa ciepła obowiązująca po 30 września 2022 roku wprowadzałaby podwyżki wyższe niż 40 proc. wówczas będzie stosowana skorygowana cena - stara taryfa, która obowiązywała do końca września ub.r., powiększona maksymalnie o 40 proc. Cena wytworzenia ciepła nie będzie mogła być jednak wyższa niż obowiązujące już pułapy, czyli 150 i 103 zł - powiedziało źródło.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pieniądze na wyprawkę szkolną do wzięcia

Rodzice mogą już składać wnioski o wypłatę świadczenia z programu Dobry Start na wyprawkę szkolną dla dzieci. 300 zł przysługuje na każde uczące się w szkole dziecko w wieku do 20 lat, a jeżeli ma orzeczoną niepełnosprawność, to do ukończenia 24 lat. 

Chińczycy wykończą europejski przemysł? Jest raport w tej sprawie

Pół tysiąca osób każdego dnia traci pracę w europejskim przemyśle. Powodem jest chińska ekspansja – wynika z nowego raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i Ośrodka Studiów Wschodnich.

Uwaga, przestępcy wysyłają SMS-y, wzywają do opłacenia rzekomej zaległości za parkowanie

CERT Polska ostrzegł przed przestępcami, którzy podszywają się pod operatorów stref płatnego parkowania. Poprzez wiadomości SMS wysyłają oni informację o rzekomej konieczności opłacenia zaległości za parking - w ten sposób wyłudzają dane lub pieniądze.

Kryzys paliwowy w Rosji dzieli kraj na pół. Moskwa jeszcze nie płacze

Rosja w lipcu 2026 r. mierzy się z najgłębszym kryzysem paliwowym od 30 lat. Ataki ukraińskich dronów na rafinerie, racjonowanie i kolejki objęły 78 z 83 regionów. W samej Moskwie zbiorników nie brakuje, ale reszta kraju płaci za to rekordowymi cenami i brakiem benzyny na stacjach. Kryzys dzieli Rosję na „strefę uprzywilejowaną” i „strefę niedoboru”.