Rząd za ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych

fot: ARC

Minister środowiska Marcin Korolec uznał za przedwczesne przyjmowanie w UE wewnętrznych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych po 2020 r.

fot: ARC

Ograniczenie emisji fluorowanych gazów cieplarnianych i substancji zubożających warstwę ozonową, które są wykorzystywane m.in. w sektorach chłodnictwa czy elektroenergetyce, przewidują przyjęte we wtorek przez rząd założenia do projektu ustawy przygotowanego przez resort środowiska.

Rząd przyjął we wtorek (13 sierpnia) założenia do projektu ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową w atmosferze oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych.

Jak wyjaśniło w komunikacie Centrum Informacyjne Rządu, warstwa ozonowa występuje w górnych częściach atmosfery i w sposób naturalny chroni organizmy żywe przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym. Według CIR gazami najbardziej niszczącymi warstwę ozonową są freony i halony; występują one w urządzeniach chłodniczych i klimatyzacyjnych oraz instalacjach gaśniczych.

"Niszczenie warstwy ozonowej powoduje powstawanie tzw. dziury ozonowej. W efekcie ludzie, zwierzęta i rośliny są narażone na szkodliwe działanie promieni UV" - podkreśliło CIR.

CIR zwróciło uwagę, że przygotowanie nowych regulacji było konieczne ze względu na rozporządzenia Komisji Europejskiej. "Zasadniczo przepisy rozporządzeń wspólnotowych i wykonawczych są stosowane bezpośrednio w państwach unijnych, jednak część z nich wymaga odzwierciedlenia w przepisach krajowych" - dodano.

Zgodnie z regulacjami wspólnotowymi, szkodliwe emisje mają być ograniczane m.in. poprzez kontrolę szczelności urządzeń i systemów ochrony przeciwpożarowej zawierających takie substancje i gazy.

Celem proponowanej przez rząd regulacji ma być wdrożenie wymogów unijnych, w tym m.in. określenie obowiązków podmiotów gospodarczych prowadzących działalność dotyczącą produkcji i usług związanych ze stosowaniem substancji zubożających warstwę ozonową. Regulacja ma określać ponadto sankcje za naruszenie przepisów dotyczących takich substancji oraz fluorowanych gazów cieplarnianych, a także systemów ochrony przeciwpożarowej i gaśnic.

CIR poinformowało, że podmioty wprowadzające do Polski produkty, urządzenia czy systemy ochrony przeciwpożarowej i gaśnice, zawierające fluorowane gazy cieplarniane, będą musiały umieszczać na nich etykiety w języku polskim.

Przewidziano też utworzenie Centralnego Rejestru Operatorów Urządzeń i Systemów Ochrony Przeciwpożarowej. "Powinien on umożliwić identyfikację urządzeń i systemów ochrony przeciwpożarowej oraz ich operatorów, a także rodzaju i ilości substancji zubożającej warstwę ozonową" - dodano.

Zgodnie z założeniami do projektu, personel obsługujący urządzenia chłodnicze i klimatyzacyjne, pompy ciepła i systemy ochrony przeciwpożarowej, w których wykorzystywane są fluorowane gazy cieplarniane, będzie musiał posiadać odpowiedni certyfikat. Projekt przewiduje też certyfikat dla przedsiębiorstw. Obydwa mają być wydawane bezterminowo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.