Projekt wprowadza elastyczność w lokowaniu elektrowni wiatrowych w pobliżu linii przesyłowych

fot: Krystian Krawczyk

Sprzedawcy energii powinni przekazywać prezesowi URE informacje o każdej zmianie oferty sprzedaży energii

fot: Krystian Krawczyk

Dochodzi więcej szczegółów z komunikatu KPRM m.in. na temat możliwego wzrostu zainstalowanej mocy w nowych projektach wiatrowych.

Rząd w trybie obiegowym przyjął projekt nowelizacji ustawy wiatrakowej, zgodnie z którą minimalna odległość wiatraków od zabudowań ma wynieść 500 m - poinformowała w piątek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że to ważny krok do obniżenia cen prądu w Polsce.

“Rada Ministrów przyjęła właśnie w drodze obiegowej projekt ustawy o elektrowniach wiatrowych na lądzie przedłożony Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ)“ - poinformowała w piątek na platformie X minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Według niej, to “ważny krok w dążeniu rządu do obniżenia cen prądu w Polsce“. “Wprowadzamy rozwiązania, które będą wspierać wytwarzanie energii z odnawialnych źródeł“ - podkreśliła minister.

Jedną z najważniejszych planowanych w noweli zmian jest zniesienie wprowadzonej w 2016 r. zasady 10H i wprowadzenie 500 m jako minimalnej odległości wiatraków od zabudowań. Obecnie ta minimalna odległość od obiektów mieszkalnych wynosi 700 m.

Jak oceniono w piątkowym komunikacie kancelarii premiera, rozwiązanie powinno przyczynić się do wzrostu zainstalowanej mocy w nowych projektach wiatrowych na lądzie o 60-70 proc. Ponadto nowe inwestycje będą szansą na zwiększenie do 2030 r. potencjału wzrostu energii z elektrowni wiatrowych o ok. 6 gigawatów. Zwrócono uwagę, że w każdym przypadku, aby elektrownia mogła powstać, konieczna jest zgoda rady gminy i plan zagospodarowania przestrzennego.

Przekazano też, że nowe przepisy obniżą inwestorom wysokość opłaty za przyłączenie do sieci. Zwolnią ich też z zaliczki na poczet tej opłaty oraz skrócą termin wydania warunków przyłączenia. Mają to być zachęty dla inwestorów, aby w miejsce starych turbin instalowali nowe.

Zgodnie z projektem, minimalna odległość turbiny od granicy parku narodowego ma wynieść 1500 m, od określonych obszarów Natura 2000 - 500 m. Restrykcją tą mają zostać objęte sąsiedztwa obszarów Natura 2000 utworzonych w celu ochrony siedlisk nietoperzy i ptaków.

Projekt wprowadza też elastyczność w lokowaniu elektrowni wiatrowych w pobliżu linii przesyłowych najwyższych napięć. Obecne przepisy przewidują tu minimalną odległość 3H. Przewiduje się wprowadzenie możliwości, aby na etapie tworzenia miejscowego planu zagospodarowanie przestrzennego (MPZP) dla konkretnej inwestycji wiatrowej, inwestor mógł uzgodnić z operatorem przesyłowym mniejszą odległość.

W ostatniej opublikowanej modyfikacji projektu znalazły się przepisy dotyczące repoweringu, czyli modernizacji istniejących turbin wiatrowych. Wprowadzono też minimalną odległość budowy nowych wiatraków od dróg krajowych, wynoszącą 1H, czyli równej maksymalnej wysokości łopaty wirnika nad powierzchnią. Przy czym wojewoda, wydając decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID), będzie nakazywał, za odszkodowaniem, rozbiórkę elektrowni wiatrowych leżących bliżej niż 1H od projektowanej drogi krajowej i zakazywał wydawania pozwoleń na budowę w tym obszarze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.