Rząd sam nie uratuje górnictwa

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- W tym roku niestety kolejne kopalnie będą przekazywane do likwidacji. Odbywać się to będzie przy nadal biernej postawie związków zawodowych, które utracą całkowicie wpływ na załogi, a tym samym na wszystko, co dzieje się w branży - prognozuje Jerzy Mańka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Przed nami jeszcze niestety cały rok trudnych i bolesnych decyzji. Szkoda, że podejmowanych za górnictwo. Branża musi w końcu pomóc sobie sama - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą JERZY MAŃKA, wiceprezes Bractwa Gwarków Związku Górnośląskiego.

Mamy luty, to chyba dobry czas na podsumowanie minionego roku, również dla Bractwa Gwarków. O czym pana zdaniem warto wspomnieć?
Było tego sporo, ale na pewno warte wspomnienia są sprawy takie, jak: odsłonięcie tablicy pamiątkowej Jana Mitręgi w Siemianowicach Śląskich 21 kwietnia, wydanie płyty CD z cyfrową wersją książko „Polski górnik został świętym” przy okazji Światowych Dni Młodzieży. W wersji elektronicznej została ona przetłumaczona na trzy języki: polski, angielski i hiszpański w ilości 10 tys. sztuk. Warto też wspomnieć zorganizowany przez nas 9 listopada wykład „Ubogim i cierpiącym ku pomocy - Matka Ewa”. Wcześniej – w październiku zorganizowaliśmy też np. konferencję „Kopalnie zlikwidowane w Europie i w Polsce”.

A jakie plany ma Bractwo na rok 2017?
Planujemy np. przygotowanie i wydanie kolejnego Pocztu Gwarków Śląskich pt. „Gwarek Jan Mitręga”. Chcemy, by książka ukazała się na 100-lecie jego urodzin, czyli 20 kwietnia. W planie mamy też szereg kolejnych konferencji i dalszą współpracę z Grupą Fotograficzną KARBON, dokumentującą istniejące i likwidowane kopalnie.

Co pana zdaniem ten nowy rok przyniesie branży górniczej?
W tym roku niestety kolejne kopalnie będą przekazywane do likwidacji. Odbywać się to będzie przy nadal biernej postawie związków zawodowych, które utracą całkowicie wpływ na załogi, a tym samym na wszystko, co dzieje się w branży.
Obawiam się też, że wchłonięcie KHW przez PGG okaże się przysłowiowym gwoździem do trumny dla PGG. Niestety sądzę też, że „drenowanie z fachowców” poprzez dalsze maksymalizowanie odejść z górnictwa z wykorzystaniem, najatrakcyjniejszych z dotychczasowych osłon socjalnych poskutkuje tym, że skończy się „siła branży” i w końcu odbije się to na bezpieczeństwie pracy i jej efektywności. Będzie to trudny rok dla szkół i uczelni górniczych, które zanotują dalszy brak chętnych do nauki zawodu. Przypomnę też, że w 2020 r. kończą się pierwsze koncesje wydobywcze dla kopalń, a więc już w tym roku powinny być składane nowe wnioski. Zobaczymy więc, czy branża będzie tylko walczyć o przetrwanie, czy w końcu wyzwoli się impuls i silna wola załóg. Czy kopalnie będą tylko biernie obserwować, próbując wepchnąć swój produkt w niechętny rynek, czy zacznie się mówić otwarcie o tym, co jeszcze trzeba kategorycznie zmienić.

Zatem co trzeba zmienić?
M.in. ciągle niską efektywność pracy i narosłe od wielu lat przepisy obciążające koszty. Mam nadzieję, że tak się stanie, ale jest przed nami jeszcze niestety cały rok trudnych i bolesnych decyzji. Szkoda, że podejmowanych za górnictwo. Branża musi w końcu pomóc sobie sama. Widać oczywiście niebywałą dotąd determinację rządzących. Niestety jednak – sam rząd górnictwa nie uratuje. Od wielu lat cierpimy też na brak spójnej, wieloletniej polityki energetycznej państwa, konsekwentnie realizowanej przez kolejne rządy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.