Rząd: przyjęto projekt wprowadzający e-faktury w zamówieniach publicznych

fot: ARC

W skład koalicji "Wybieram e-faktury" wchodzą: Konfederacja Lewiatan, Krajowa Izba Rozliczeniowa, Orange Polska, UPC Polska, ING i Sage

fot: ARC

Wprowadzenie e-faktur w zamówieniach publicznych to cel projektu, który w poniedziałek przyjął rząd. Zmiany mają m.in. zmniejszyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej i wyeliminować błędy, które pojawiają się przy ręcznym wprowadzaniu danych z faktur. Wzór elektronicznych faktur zostanie przedstawiony w maju 2017 r.

Założenia do ustawy o elektronicznym fakturowaniu w zamówieniach publicznych przygotowano w resorcie rozwoju. Ma ona wdrożyć przepisy dyrektywy 2014/55/UE w sprawie fakturowania elektronicznego w zamówieniach publicznych. Dyrektywa ta zobowiązuje zamawiających we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej do przyjmowania e-faktur związanych z realizacją zamówień publicznych. Dyrektywa ma być wdrożona do 27 listopada 2018 r.

Według CIR w praktyce oznacza to, że od tego momentu administracja publiczna zostanie zobowiązana do przyjmowania faktur elektronicznych, a po kolejnych dwóch latach obowiązek wystawiania takich faktur obejmie także przedsiębiorców. Chodzi tu o tzw. e-faktury ustrukturyzowane, czyli spełniające określony standard, który pozwala na ich automatyczne przekazywanie i przetwarzanie w komputerowych systemach finansowo-księgowych. Tego standardu nie spełnia e-faktura w formacie graficznego pliku PDF, która - jak oceniają autorzy projektu - jest obecnie najczęściej używana.

Elektroniczne faktury będą musiały być zgodne z normą europejską i jednym z formatów zalecanych przez Komisję Europejską. Norma europejska (wzór faktury) zostanie przedstawiona w maju 2017 r.

- Zgodnie z założeniami, odbieranie ustrukturyzowanych faktur elektronicznych przez zmawiających ma być obowiązkowe od 26 listopada 2018 r., a ich wystawienie przez wykonawców - od 1 listopada 2020 r. Ustawa ma wejść w życie 26 stycznia 2018 r. - podano w komunikacie CIR.

Jak poinformowano, projektem ustawy zostaną objęci: 1) zamawiający i wykonawcy (zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych z 29 stycznia 2004 r.) oraz 2) koncesjodawcy i koncesjonariusze (zgodnie z ustawą o koncesji na roboty budowlane lub usługi z 9 stycznia 2009 r.)

W planowanym projekcie ustawy przewidziano: możliwość wystawiania, wysyłania i odbierania drogą elektroniczną przez wykonawców i zamawiających - dokumentów związanych z realizacją zamówień publicznych (innych niż e-faktury) oraz wykonaniem umowy koncesji na roboty budowlane lub usługi; możliwość wystawiania i wysyłania przez wykonawców oraz obowiązek przyjmowania przez zamawiających ustrukturyzowanych faktur elektronicznych, związanych z realizacją zamówień publicznych oraz wykonaniem umowy koncesji na roboty budowlane lub usługi; zasady funkcjonowania systemu teleinformatycznego (platformy elektronicznego fakturowania) służącego do wymiany dokumentów elektronicznych i ustrukturyzowanych faktur elektronicznych oraz przetwarzania i udostępniania informacji związanych z realizacją zamówień publicznych.

Zdaniem CIR używanie ustrukturyzowanych faktur elektronicznych przyniesie wiele korzyści.

- Przede wszystkim zmniejszą się koszty transakcyjne w obrocie gospodarczym. Jeśli faktura ma postać papierową to wymaga wydrukowania i przesłania pocztą, co podnosi koszty dla firm i zamawiających. Wyeliminowane zostaną również błędy, które pojawiają się w przetwarzaniu i ręcznym wprowadzaniu danych z dokumentów papierowych do systemów komputerowych. Dzięki stosowaniu faktur elektronicznych rozwinie się system płatności bezgotówkowych. Oczekuje się też większego udziału polskich przedsiębiorców w zamówieniach publicznych realizowanych w innych państwach unijnych - oceniło CIR w komunikacie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.

Chorzów: Częściowo przywrócono ruch samochodów pod estakadą

Częściowo przywrócono ruch samochodów pod zamkniętą estakadą - poinformował w środę Urząd Miejski w Chorzowie. To efekt zakończenia części robót naprawczych.