Rząd przyjął projekt, który umożliwi wydawanie pieniędzy z UE

fot: ARC

Trzeba będzie nam przygotować 1,1 mld euro

fot: ARC

Podstawą do wdrażania programów współfinansowanych z pieniędzy unijnych na lata 2014-2020 ma być projekt ustawy o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności, który w czwartek przyjął rząd. Umożliwi on wydawanie funduszy z nowej perspektywy.

- Głównym celem projektu ustawy jest stworzenie ram prawnych, które będą podstawą dla realizacji umowy partnerstwa, w tym wdrażania programów dotyczących polityki spójności w nowej unijnej perspektywie finansowej w latach 2014-2020 - wyjaśniło w czwartek Centrum Informacyjne Rządu.

Umowa partnerstwa reguluje zasady i cele działania funduszy unijnych w Polsce. Negocjacje z Komisją Europejską w jej sprawie powinny potrwać do końca maja.

Z budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-2020 na realizację polityki spójności do Polski trafi ponad 82 mld euro. Pieniądze mają być wydane m.in. na badania naukowe i wykorzystanie ich wyników w produkcji, budowę nowych dróg, rozwój przedsiębiorczości, koleje i transport publiczny, rozwój infrastruktury szerokopasmowego dostępu do internetu, czy aktywizację zawodową bezrobotnych.

Ponad 31 mld euro ma być w dyspozycji samorządów wojewódzkich w ramach regionalnych programów operacyjnych. Reszta pieniędzy ma trafić m.in. na programy zarządzane centralnie. Przygotowane przez Polskę programy muszą jeszcze uzyskać akceptację Brukseli.

Jak wyjaśniło CIR, przyjęty w czwartek przez rząd projekt ma określić m.in., w jaki sposób i przez kogo mają być realizowane krajowe i regionalne programy operacyjne. Chodzi m.in. o zasady wyboru projektów czy procedurę odwoływania się od decyzji o braku dofinansowania, a także o kwestie rozliczeń funduszy z KE i monitorowania efektów inwestowania pieniędzy unijnych. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.