Rząd: przeciw podnoszeniu ambicji klimatycznych UE

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polityka klimatyczna UE staje się coraz bardziej oderwana od realiów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rada Ministrów podjęła we wtorek (15 marca) uchwałę ws. niepodnoszenia uzgodnionego przez UE 40 proc. pułapu redukcji CO2 - poinformowało CIR. W uchwale podkreśla się, że zgodnie z Protokołem z Kioto Polska ograniczyła emisję na poziomie 30 proc. przy wymaganych 6 proc.

- Obecnie na forum UE niektóre państwa członkowskie zgłaszają postulaty dalszego zaostrzenia celów europejskiej polityki klimatycznej i podwyższenia poziomów redukcji emisji gazów cieplarnianych. Rząd zdecydowanie opowiada się za tym, by UE skoncentrowała się na wdrażaniu dotychczas przyjętych na forum Rady Europejskiej zobowiązań dotyczących polityki klimatycznej - podkreślono w komunikacie CIR.

Jak przypomniano, zgodnie z porozumieniem paryskim (szczytem klimatycznym ONZ) jest ograniczenie globalnego wzrostu temperatury za pomocą "szerokiego spektrum przedsięwzięć, odnoszących się zarówno do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, jak i działań zwiększających ich pochłanianie". - Nie narzucono w nim konkretnych rozwiązań, które państwa-strony porozumienia powinny podejmować jako swoje suwerenne decyzje - zauwaażyło CIR.

Pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Paweł Sałek wyjaśnił w rozmowie z PAP, że według rządu ustalenia z Paryża nie powinny być przyczynkiem do ewentualnego zwiększania ambicji polityki klimatycznej na poziomie UE.

- Poziom ambicji celów unijnej polityki klimatycznej został przyjęty przez Radę Europejską w październiku 2014 r. i do dziś pozostaje najwyższy na świecie. Wiele kwestii wciąż pozostaje otwartych - w tym np. podział obciążeń pomiędzy państwa członkowskie UE - ale pojawiają się pierwsze głosy, że sam fakt zawarcia globalnego porozumienia powinien stanowić wystarczający powód dla zwiększania ambicji przez UE - podkreślił.

Sałek zaznaczył, że w opinii rządu, Unia powinna aktualnie przede wszystkim skoncentrować swoje wysiłki na zapewnieniu porównywalnych celów klimatycznych ze strony największych światowych gospodarek, tak by chronić własną konkurencyjność i jednocześnie dbać o skuteczność nowego porozumienia w skali globalnej.

CIR dodał, że uzgodnione w 2014 r. cele wdrażania polityki klimatycznej UE "wymagają od Polski ogromnego wysiłku inwestycyjnego w zakresie modernizacji polskiego sektora energii".

Resort środowiska i rząd przypominają ponadto, że Polska w ramach Protokołu z Kioto zredukowała emisję gazów cieplarnianych o ok. 30 proc. przy wymaganych 6 proc.

Zgodnie z obecnie obowiązującym pakietem klimatyczno-energetycznym do 2020 roku, Polska ma ograniczyć emisję CO2 o 20 proc., zwiększyć efektywność energetyczną o 20 proc., a także zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii w ogólnym miksie energetycznym do 15 proc.

Polityczne porozumienie przywódców UE z 2014 r. przewiduje redukcję emisji CO2 o 40 proc. do 2030 r. oraz udział energii ze źródeł odnawialnych w UE na poziomie 27 proc. w stosunku do bazowego roku 1990. Efektywność energetyczna ma wzrosnąć w tym czasie o 27 proc

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.