Rząd proponuje rekompensaty dla gmin za zmianę opodatkowania wiatraków

1625827228 wiatraki1

fot: pixabay.com

Problemem Kalifornii jest agresywne dążenie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla poprzez lekkomyślne przejście na energię odnawialną bez odpowiedniego planowania i przygotowania planu B uwzględniającego zmiany pogody

fot: pixabay.com

Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o rekompensacie gminom dochodów utraconych w 2018 r. w związku ze zmianą zakresu opodatkowania elektrowni wiatrowych - podało Centrum Informacyjne Rządu. Koszty rekompensat oszacowano na 524,43 mln zł.

Przyjęty przez rząd projekt ma wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z sierpnia 2020 r. TK uznał wtedy za niekonstytucyjną wsteczną zmianę sposobu opodatkowania elektrowni wiatrowych, wprowadzoną w ramach nowelizacji ustawy o OZE z czerwca 2018 r.

Projekt zakłada, że rekompensaty będą przysługiwać gminom za cały rok 2018. Jak zaznaczono w uzasadnieniu, przyjęcie takiego założenia generuje wydatki dla budżetu państwa w wysokości 524,43 mln zł. Pieniądze na rekompensaty mają pochodzić z rezerwy celowej, co wiąże się z określeniem tej wartości w procesie przygotowania budżetu państwa na 2022 r. Liczba gmin uprawnionych do rekompensat jest rzędu 200. Wypłata będzie następować z budżetu państwa na wniosek danej gminy w 2022 r. Wnioski będzie rozpatrywał i wydawał decyzje właściwy wojewoda. Organem odwoławczym będzie minister klimatu i środowiska.

Maksymalna wysokość rekompensaty ma stanowić wartość dochodów utraconych w 2018 r., rozumianą jako różnica pomiędzy kwotą należną z tytułu podatku od nieruchomości od elektrowni wiatrowych w okresie całego 2018 r. na podstawie przepisów obowiązujących przed wejściem w życie noweli, a kwotą należną w tym okresie na podstawie przepisów znowelizowanych ustawą OZE.

Tzw. ustawa odległościowa z 2016 r. podniosła opodatkowanie elektrowni wiatrowych podatkiem od nieruchomości, stanowiącym wyłączny dochód gmin. Wcześniej podatek ten płacony był jedynie od części budowlanej, typowo stanowiącej 30 proc. wartości turbiny. Od 2017 r. podatkiem od nieruchomości obłożono także część techniczną. Rozwiązanie to w połowie 2018 r. zostało zniesione wstecznie, od początku 2018 r. jako niezgodne ze zobowiązaniami międzynarodowymi Polski. Tymczasem gminy uwzględniły już zwiększone wpływy w swoich budżetach i zaplanowały odpowiednio wyższe wydatki.

W rezultacie zostały pozbawione spodziewanych wpływów. Gminy zaskarżyły zmianę do TK, który uznał ją za niekonstytucyjną poprzez naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz. Trybunał zobowiązał ustawodawcę do opracowania regulacji rekompensującej gminom straty poniesione w następstwie wprowadzenia z mocą wsteczną regulacji wpływającej na obniżenie ich dochodów z podatku od elektrowni wiatrowych. W uzasadnieniu rządowego projektu wskazano, że po analizie skutków wyroku TK uznano, że najlepszym narzędziem do jego realizacji jest ustawa epizodyczna, przewidująca wypłatę rekompensat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.