Kraj: Utrzymana zostaje maksymalna cena energii elektrycznej 412 zł za MWh netto

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W całym mieście spółka Energa-Operator wymieniła 50 tys. liczników na liczniki zdalnego odczytu i zmodernizowała blisko 300 stacji energetycznych średniego i wysokiego napięcia oraz przyłącza. Koszt całej operacji wyniósł około 22 mln zł.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rząd pracuje nad projektem ustawy o ubóstwie energetycznym, by objąć wsparciem tych, którzy bardzo mocno mogliby dostać po kieszeni wskutek wzrostu cen energii - poinformował wiceminister klimatu Miłosz Motyka. Dodał, że chodzi też o takie regulacje, by ceny energii i gazu radykalnie nie wzrosły.

Wiceminister klimatu i środowiska w poniedziałek podczas Kongresu Transformacji Energetycznej poinformował, że rząd pracuje nad nowymi projektami legislacyjnymi dotyczącymi sektora energetycznego. Zaznaczył, że mają one az a dobrze określić cele rzędu w tym obszarze.

- Nie twórzmy już żadnych potworków ustawowych, które będą cokolwiek wywracały do góry nogami, bo to nie służy inwestycjom, i postawmy na wykorzystywanie energii odnawialnej przez inwestycje w magazyny energii - stwierdził Motyka.

Wiceminister odniósł się również do problemu wysokich cen energii.

- Pracujemy nad tymi rozwiązaniami. Pracuje szeroki zespół - Ministerstwo Finansów, ministerstwo klimatu, Ministerstwo Aktywów Państwowych i Ministerstwo Przemysłu, ponieważ duża część kompetencji w zakresie surowców przejdzie do resortu przemysłu. Rozmawiamy na temat urynkowienia tych cen - wskazał. Dodał, że ceny energii na rynkach są znacznie niższe niż kilkanaście miesięcy, kilka lat temu.

- Rozmawiamy na temat ustawy o ubóstwie energetycznym, która mogłaby objąć wsparciem tych, którzy bardzo mocno mogliby dostać po kieszeni. Sytuacja budżetowa jest na tyle stabilna i przyjmiemy takie rozwiązania - poinformował wiceminister, zaznaczając, że modeli jest kilka - takich, które nie sprawią, że ceny energii i gazu radykalnie wzrosną. Przyznał, że jest mu bliska koncepcja minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, która mówi, że maksymalnie do 30 zł na rachunku taka podwyżka jest możliwa.

Pod koniec 2023 r. uchwalono ustawę, która utrzymuje w I połowie 2024 r. dotychczasowe zasady ochrony określonych odbiorców energii elektrycznej, gazu i ciepła. Przepisy przewidują m.in. maksymalne ceny prądu dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm. Utrzymana zostaje dotychczasowa maksymalna cena energii elektrycznej na poziomie 412 zł za MWh netto do określonego limitu zużycia.

Motyka podkreślił, że rządowi zależy też na takich rozwiązaniach, które uproszczą procedury administracyjne, by skrócić proces inwestycyjny, który w Polsce trwa zbyt długo.

- Chcemy też przedstawić ustawę w zakresie energii prosumenckiej w zakresie rozliczeń. Niebawem ta ustawa trafi do wykazu prac Rady Ministrów i do konsultacji - zapowiedział. Chcemy, by te rozwiązania nie były rozwiązaniami krótkoterminowymi, by co rząd to zmiana przepisów - zadeklarował Motyka.

Jak mówił, resort chce, by uproszczenia w zakresie permittingu były przyjęte w konsensusie i na lata. Poinformował, że zmiany dotyczące wiatraków na lądzie i energii prosumenckiej, czyli fotowoltaiki będą do połowy tego roku przedyskutowanie i niebawem przyjęte. Jego zdaniem do końca tego półrocza powinna być ustawa wiatrakowa.

Pod koniec listopada ubiegłego roku grupa posłów Polski2050-TD i KO wniosła projekt dotyczący nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, przedłużający zamrożenie cen prądu do 30 czerwca 2024 r. W projekcie znalazły się także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków w Polsce. Projekt miał umożliwić budowę cichych wiatraków w odległości od 300 m od zabudowań. Autorzy projektu zaproponowali też rozszerzenie katalogu inwestycji strategicznych o elektrownie wiatrowe, co oznacza, że nie trzeba byłoby analizować zgodności ich lokalizacji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Projekt spotkał się z krytyką polityków PiS.

Wiceminister przyznał również, że w UE tylko Polska i Austria ostatecznie nie przedstawiły Komisji Europejskiej Krajowych Planów na Rzecz Energii i Klimatu (KPEiK).

- Jesteśmy na bardzo wysokim etapie zaawansowania, jeśli chodzi o prace nad aktualizacją KPEiK. Przedstawiony zostanie KE do czerwca br. i przechodzimy do aktualizacji z Polityki Energetycznej Państwa (PEP). Wierzę, że wreszcie te programy będą spójne - zaznaczył Motyka. Stwierdził, że ten rok to nie tylko aktualizacje PEP i KPEiK, ale też Program Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ). Do czerwca KPEiK, do końca roku PEP i PPEJ.

Jego zdaniem realne jest osiągniecie do 2030 r. w miksie energetycznym 50 proc. energii z OZE. Zastrzegł, że jest to możliwe przy odblokowaniu inwestycji w energetykę wiatrową na lądzie, brak jakichkolwiek opóźnień, jeśli chodzi o offshore i pod warunkiem, że od 2027 r. prąd z morskich elektrowni wiatrowych popłynie.

- Te cele mogą być z mojej perspektywy jeszcze bardziej ambitne - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.