Rząd poparł zmiany dotyczące czasu pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Godzenie życia zawodowego z życiem rodzinnym, umożliwi ruchomość rozpoczynania i kończenia czasu pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rząd przyjął we wtorek, 5 lutego, projekt zmian w Kodeksie pracy, który wprowadza ruchomy czas pracy i wydłuża okres rozliczeniowy czasu pracy. Zdaniem ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza na rozwiązania te czekają firmy i zagrożeni zwolnieniami pracownicy.

Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że zaproponowane rozwiązania realizują zapowiadane przez premiera Donalda Tuska w tzw. drugim expose postulaty dotyczące zmian w organizacji czasu pracy.

- Okres rozliczeniowy czasu pracy wydłużamy z obecnych nie więcej niż 4 miesięcy do maksymalnie 12 miesięcy. Dzięki temu pracodawca mając mniej zleceń ograniczy czas pracy pracowników np. do 7 godzin dziennie i wcześniej puści ich do domu. Kiedy pojawi się więcej zamówień, załoga zostanie w pracy odpowiednio dłużej. Ważne, żeby wszystko sumowało się w 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym - poinformował we wtorek na blogu rządu minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

- Wprowadzamy również ruchomy czas pracy. Pracownicy będą mogli zaczynać robotę np. w poniedziałek o godzinie 8 rano, we wtorek i w środę o 11, a w czwartek i piątek znów o 8. Dajemy też możliwość rozpoczynania pracy np. między godziną 8 a 11. To szczególnie ważne we wszystkich publicznych instytucjach, ale i w całym sektorze usługowym - zapowiedział minister.

Jego zdaniem rząd sięgnął po sprawdzone rozwiązania z ustawy antykryzysowej, przyjętej w porozumieniu ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców. Minister poinformował, że skorzystało z nich 1075 firm, głównie z branży przetwórczej, budownictwa i handlu. Większość - aż 741 - wybrała wydłużenie okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy.

- Ustawa antykryzysowa obowiązywała do końca 2011 r. Zamiast przedłużać jej działanie zdecydowaliśmy wtedy wspólnie z partnerami społecznymi, że najlepsze rozwiązania chcemy na stałe wprowadzić do Kodeksu pracy. Tak właśnie się dzieje - dodał.

Kosiniak-Kamysz wyraził żal, że tym razem rząd nie uzyskał pełnego poparcia związkowców z "Solidarności"; zaznaczył, że pracodawca będzie mógł wprowadzić zmiany dotyczące czasu pracy jedynie w porozumieniu z przedstawicielami załogi. "Tygodniami negocjowaliśmy ze związkami i pracodawcami (...) zapisy projektu ustawy. Za każdym razem, kiedy wydawało się, że jesteśmy bliscy porozumienia, coś nas od niego oddalało" - napisał minister.

- Nie mogliśmy dłużej czekać. Tych rozwiązań potrzebują nie tylko pracodawcy, ale też zagrożeni zwolnieniami pracownicy. Dlatego zdecydowaliśmy się iść z projektem do Sejmu mimo braku pełnego poparcia ze strony związkowców - podkreślił na blogu.

W komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu napisano, że zgodnie z nowymi przepisami możliwość wydłużenia okresu rozliczeniowego będzie dotyczyła każdego systemu czasu pracy. Zdaniem rządu zmiana pozwoli pracodawcom bardziej elastycznie gospodarować czasem pracy pracowników, w zależności od zapotrzebowania na pracę w poszczególnych miesiącach.

- Okresy dłuższej pracy będą równoważone okresami pracy krótszej lub dniami wolnymi od pracy. Będzie się to odbywać z zachowaniem wymiaru czasu pracy danego pracownika ustalonego na przyjęty okres rozliczeniowy - napisano w komunikacie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.