Rząd nie ma pomysłu na walkę z kryzysem

1377009602 jonski dariusz

fot: Wikipedia/Boston9

Zdaniem Dariusza Jońskiego (SLD) cięcia budżetowe w wysokości 7,6 mld złotych pośrednio dotkną każdego z nas

fot: Wikipedia/Boston9

Rząd Donalda Tuska nie ma żadnego pomysłu, jak walczyć z kryzysem; proponuje tylko zmiany rachunkowe - ocenił we wtorek (20 sierpnia) rzecznik SLD Dariusz Joński. Przyznał jednak, że nowelizacja tegorocznego budżetu jest konieczna.

- Rząd nie ma żadnego pomysłu, jak walczyć z kryzysem. To, co dziś proponuje, co są tylko i wyłącznie zmiany rachunkowe, które dotyczą wykreślenia nazw inwestycji, a nikt w rządzie nie zastanawia się, co zrobić, by uleczyć tę sytuację, zainwestować w polską gospodarkę - powiedział Joński.

Zwrócił uwagę, że opozycja i ekonomiści już w momencie uchwalania tegorocznej ustawy budżetowej przestrzegali, że jest ona nierealna, ponieważ oparto ją na zbyt optymistycznych wskaźnikach.

- Kwestią czasu była korekta tego budżetu. Rząd i minister Rostowski kupili w ten sposób kilka miesięcy spokoju dla Platformy, mówiąc przy tym, że Polska należy do grona najlepiej rozwijających się państw będących tzw. zieloną wyspą - ocenił polityk Sojuszu. - Okazało się jednak, że gospodarka ma się dużo gorzej, dochody lecą na łeb, na szyję, a wzrost PKB - przynajmniej w pierwszym kwartale - był czterokrotnie niższy, niż zakładano w budżecie. Korektę trzeba było więc przeprowadzić, nie było innego wyjścia.

Zdaniem Jońskiego cięcia budżetowe w wysokości 7,6 mld złotych pośrednio dotkną każdego z nas. Za niezrozumiałe uznał wprowadzanie oszczędności w resortach nauki i transportu.

- Niezrozumiałe są choćby cięcia w obszarze infrastruktury kolejowej. Z jednej strony rząd kupuje pendolino, a z drugiej - tnie środki przeznaczone na remonty torowisk, które wykonują zresztą polskie firmy - powiedział rzecznik Sojuszu.

Według niego lepszym rozwiązaniem niż siedmiomiliardowe oszczędności, byłoby wprowadzenie podatku od transakcji finansowych, dzięki któremu można byłoby uzyskać kilka miliardów złotych.

Sojusz nie podjął jeszcze decyzji, czy poprze zmiany w budżecie.

- Będziemy dyskutować na ten temat w klubie, ale myślę, że w tej sprawie nasza opinia się nie zmieni. Z jednej strony zdajemy sobie sprawę, że nie ma innego wyjścia, bo ten budżet był nierealny i nie popieraliśmy go, z drugiej strony jednak nie będziemy głosowali w ciemno - chcemy poznać dokładną listę inwestycji, wydatków, które zostaną wykreślone z budżetu - zaznaczył Joński.

Rząd przyjął we wtorek (20 sierpnia) projekt nowelizacji tegorocznego budżetu. Projekt zwiększa deficyt o około 16 mld zł wobec 35,6 mld zł zapisanych w ustawie. Ograniczenie wydatków budżetowych w projekcie nowelizacji wynosi 7,656 mld zł wobec wcześniej zapowiadanych przez przedstawicieli rządu 8,5-8,6 mld zł. Dochody budżetowe w tym roku mają być niższe niż zapisano w ustawie o około 23,7 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.