Rząd i PGNiG: Za podwyżkami cen w G.EN Gaz stoi błędna strategia zakupowa

fot: Pixabay.com

Dziś wielu Europejczyków zastanawia się, czy za sprawą działań prowadzonych przez Rosję, będzie tej zimy w ich kuchenkach i kotłach palił się gaz

fot: Pixabay.com

Za podwyżkami cen gazu dla klientów firmy G.EN Gaz Energia stoi błędna strategia zakupowa - sugerowali przedstawiciele rządu i PGNiG podczas posiedzenia sejmowej komisji energii, poświęconej sprawie podwyżek dla odbiorców tego dostawcy.

G.EN Gaz Energia jest operatorem sieci dystrybucyjnych gazu zaazotowanego w zachodniej Polsce i jednocześnie sprzedawcą paliwa. Kupuje je wyłącznie od PGNiG, które wydobywa gaz z lokalnych złóż. Ostatnio G.EN Gaz znacząco podniósł ceny, także w taryfie dla gospodarstw domowych zatwierdzonej przez Prezesa URE, tłumacząc to wzrostem kosztów zakupu od PGNiG.

Jak tłumaczył na posiedzeniu komisji członek zarządu G.EN Gazu Ireneusz Sawicki, to pierwsza w historii firmy tak duża podwyżka. Przypomniał, że G.EN Gaz wnioskował o podwyżkę taryf i zmienił cenniki od 1 października tylko i wyłącznie z powodu nowego kosztu zakupu gazu od PGNiG.

Członek zarządu G.EN Gazu Paweł Chałupka podkreślał, że rozumie oburzenie klientów, ale są oni ofiarami sytuacji globalnej, a nie pazerności firmy. Podkreślał, że jej aktualne ceny są niewiele wyższe od dzisiejszych cen porównywalnych ilości węgla, w dodatku z gwarancją dostawy, bo gazu zimą na pewno nie zabraknie.

Prezes PGNiG Paweł Majewski stwierdził, że stosowany przy sprzedaży mechanizm wyznaczania cen gazu zaazotowanego w odniesieniu do giełdy jest obiektywny i powszechnie stosowany. Podkreślił, że w umowach na dostawy PGNiG oferuje mechanizm zabezpieczający ceny na przyszłość, a każdy sprzedawca powinien analizować rynek pod kątem takich zabezpieczeń.

Również wiceminister aktywów Maciej Małecki stwierdził, że kupujący mają możliwość zabezpieczenia ceny zakupu. - Nie można obciążać PGNiG za to, że któryś klient niedoszacował ryzyka i nie zabezpieczył cen gazu w odpowiednim momencie - mówił Małecki, sugerując, że w trosce o wieloletnich klientów G.EN Gaz powinien zrezygnować z części zysków.

Prezes URE Rafał Gawin przypomniał, że jeżeli dostawca danego sprzedawcy jest jeden, to URE rozpatrując wnioski taryfowe, nie może kwestionować cen zakupu jako nieuzasadnionych. Gawin przypomniał też, że sprawę rynku gazu zaazotowanego badał UOKiK i nie doszukał się praktyk monopolistycznych w ustalaniu cen przez PGNiG poprzez indeksowanie do giełdy.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny poinformował, że po sygnałach z URE urząd antymonopolowy prowadził w latach 2018-2020 postępowanie, które miało na celu ustalenie czy PGNiG nie nadużywa pozycji dominującej na rynku gazu zaazotowanego.

Jak podkreślił, ustalono, że kupujący od PGNiG mają dwa mechanizmy cenowe do wyboru i mogą je jeszcze zmienić. To kwotowanie do ceny spot gazu wysokometanowego na giełdzie albo ustalone ceny. - Nie stwierdziliśmy nadużywania pozycji dominującej poprzez stosowanie niekonkurencyjnych mechanizmów cenowych - oświadczył Chróstny. Zaznaczył, że machanizmy UOKiK przeanalizował wnikliwie i nie znalazł podstaw do stwierdzenia nadużywania pozycji przez dominujące na tym rynku PGNiG.

Chróstny zwrócił też uwagę, że tylko dwóch spośród szeregu sprzedawców, działających na rynku gazu zaazotowanego ma duże wzrosty cen. - Można domniemywać, że ci dwaj przedsiębiorcy może dokonali niewłaściwego wyboru mechanizmu cenowego - mówił prezes UOKiK, przypominając, że mają prawo do zmiany mechanizmu po roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.