Rząd chce specustawą rozwiązać problem tykających poprzemysłowych bomb ekologicznych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Priorytetem planowanej regulacji jest przede wszystkim usunięcie zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi jaki stwarzają wielkoobszarowe tereny poprzemysłowe

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na początku 2022 r. rząd zamierza przyjąć projekt specustawy, która dedykowana będzie rozwiązaniu problemu wielkoobszarowych terenów zdegradowanych. Zakłada ona m.in. eliminację lub zabezpieczenie stwarzających zagrożenie odpadów znajdujących się na takich obszarach.

W poniedziałek na stronach wykazu prac legislacyjnych rządu pojawiła się informacja o przygotowywanym w resorcie klimatu i środowiska projekcie ustawy o wielkoobszarowych terenach zdegradowanych, który miałby zostać przyjęty przez rząd w pierwszym kwartale 2022 roku.

Koniecznym jest podjęcie się rozwiązania problemu wielkoobszarowych terenów zdegradowanych, w tym głównie znajdujących się na tych terenach +starych miejsc deponowania odpadów+. W tym celu niezbędne jest uregulowanie tego zagadnienia w odrębnej ustawie dedykowanej specjalnie tego rodzaju terenom, której zakres powinien być ograniczony i dostosowany do terenów, na których występują miejsca deponowania w przeszłości odpadów powodujących zagrożenie dla środowiska lub zdrowia ludzi - czytamy w wykazie.

Dodano w nim, że takie zdegradowane tereny, miałby by być precyzyjnie wskazane w załączniku do projektu ustawy.

W wykazie podano przykłady takich terenów w Polsce. Są nimi np. tereny dawnych Zakładów Chemicznych Zachem w Bydgoszczy, Zakładów Chemicznych Organika-Azot w Jaworznie, byłych Zakładów Chemicznych Tarnowskie Góry w Tarnowskich Górach oraz Zakładów Przemysłu Barwników Boruta w Zgierzu.

Podkreślono, że ograniczenie działania specustawy do kilku konkretnych obiektów umożliwia rzeczywiste oszacowanie skutków finansowych planowanej regulacji.

Priorytetem planowanej regulacji jest przede wszystkim usunięcie zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi jaki stwarzają wielkoobszarowe tereny poprzemysłowe oraz jeśli jest to możliwe - odzyskanie tych terenów do ponownego wykorzystania, w niektórych przypadkach poprzez nadanie im nowych funkcji - dodano.

Wyjaśniono, że jednym z celów planowanej specustawy jest usunięcie lub ograniczenie negatywnego oddziaływania na środowisko wybranych wielkoobszarowych terenów poprzemysłowych, w tym eliminacja lub zabezpieczenie odpadów stwarzających zagrożenie dla środowiska oraz oczyszczenie zanieczyszczonych terenów celem późniejszego zagospodarowania.

Dlatego też przyszłą specustawa ma zdefiniować wielkoobszarowy teren zdegradowany oraz pojęcie składowiska historycznych odpadów przemysłowych i miejsca ich gromadzenia.

Nowe przepisy miałby zobowiązać wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do podjęcia działań mających na celu poprawę stanu środowiska na wielkoobszarowym terenie zdegradowanym, w miarę dostępności środków na ten cel. Musieliby oni również przygotować projekt poprawy stanu środowiska oraz sporządzić wykaz nieruchomości, których zajęcie jest konieczne do wykonania tego projektu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.