Rząd: będą zmiany w prawie własności przemysłowej

fot: Andrzej Bęben/ARC

20 maja debatują w resorcie, a w kopalniach związkowcy informują załogi o efektach rozmów z rządem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zabezpieczenie praw patentowych, w przypadku uznanych dzieł wzornictwa przemysłowego, nawet po ich wygaśnięciu czy łatwiejsze składanie wniosków w Urzędzie Patentowym - taki ma być efekt przyjętego przez rząd projektu noweli ustawy Prawo własności przemysłowej.

Projekt - jak podało we wtorek Centrum informacyjne Rządu (CIR) - reguluje kwestie dotyczące udzielania patentów na wynalazki, przyznawania praw ochronnych na wzory użytkowe i znaki towarowe, jak również praw ochronnych na wzory przemysłowe, topografie układów scalonych i oznaczenia geograficzne.

W regulacji, autorstwa resortu gospodarki, zaproponowano zmiany przepisów w sprawie opłat za uzyskanie ochrony dla znaków towarowych i wzorów przemysłowych oraz uproszczono procedury postępowania przed Urzędem Patentowym.

Projekt doprecyzowuje przepis uprawniający Urząd Patentowy do częściowego zwolnienia zgłaszającego z opłaty za wniosek o przyznanie ochrony znakom towarowym i wzorom przemysłowym. Oznacza to, że uzyskanie takiej ochrony będzie tańsze.

CIR poinformowało ponadto, że w stosunku do wynalazków i wzorów użytkowych będzie tzw. ulga w nowości.

"Oznacza to, że możliwe będzie uzyskanie patentu mimo ujawnienia wynalazku przez osoby trzecie, jeżeli nastąpi ono nie wcześniej niż sześć miesięcy przed dokonaniem zgłoszenia i spowodowane było oczywistym nadużyciem w stosunku do zgłaszającego lub jego poprzednika prawnego" - wyjaśniło CIR.

Zgodnie z regulacją wprowadzenie listów zgody ma ułatwić uzyskanie praw ochronnych na znak towarowy podobny do innego.

"Będzie to możliwe pod warunkiem zawarcia zgody w tej sprawie między obydwiema stronami. Rozwiązanie to umożliwi zgłaszającemu uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy, gdy obecnie Urząd Patentowy musi wydać decyzję odmowną. W praktyce może to oznaczać wydawanie rocznie ok. tysiąca pozytywnych decyzji" - dodano.

W projekcie zakłada się ponadto, że Urząd Patentowy będzie prowadził odrębny rejestr dodatkowych praw ochronnych.

"Dodatkowe prawo ochronne obejmuje konkretne produkty ochrony roślin lub lecznicze - wytwarzane według chronionego wynalazku" - wyjaśniło CIR.

CIR poinformował też, że w przypadku prowadzenia elektronicznej korespondencji z Urzędem Patentowym, za równoważne z podpisem odręcznym będą uznawane - obok bezpiecznego kwalifikowanego podpisu elektronicznego - także podpis składany za pomocą dowodu osobistego i przez e-PUAP lub podpisy spełniające wymogi określone w przepisach unijnych czy międzynarodowych. Wprowadzono również rozwiązania upraszczające postępowanie przed Urzędem Patentowym.

"Zmiany te powinny przyczynić się do zmniejszenia korespondencji między urzędem a zgłaszającym o ok. 3 proc., a także doprowadzić do mniejszej liczby postępowań odwoławczych oraz skrócenia czasu rozpatrywania zgłoszeń patentu z trzech do dwóch i pół roku" - dodano.

Zmianę przepisów wymusza m.in. potrzeba uwzględnienia w polskim prawie wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawach przedsiębiorstw Monsanto Technology LLC, Cassina i Flos.

W wyroku z lipca 2010 roku TSUE orzekł, że dyrektywę UE, mówiącą m.in. o ochronie prawnej wynalazków biotechnologicznych należy interpretować tak, iż ochrona patentowa dotycząca modyfikacji kodu DNA jest ograniczona tylko do sytuacji, w których informacja genetyczna realizuje funkcje opisane w patencie. To rezultat procesu, jaki wytoczył firmom europejskim amerykański koncern rolniczo-chemiczny Monsanto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.