Ryzyko ciągle w modzie

11 TG logo5 1

fot: ARC

Element graficzny z archiwalnych numerów „Trybuny Górniczej” sprzed 15 lat

fot: ARC

W tej sferze nic się nie zmieniło – praca w górnictwie była i jest jednym z najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych zajęć, jakie zawodowo wykonują ludzie. Podobnie jak przed piętnastu laty maj 2009 roku nie oszczędził nam śmiertelnych ofiar.

2 maja w kopalni „Rydułtowy-Anna” zginął 37-letni górnik, pracujący w kopalni 17 lat. Wypadek wydarzył się w chodniku odstawczym, 1000 metrów pod ziemią, na trasie kolejki spągowej. Górnik wraz z dwoma kolegami skierowany został do prac transportowych. Zadaniem zespołu było m.in. załadowanie i wytransportowanie kolejką spągową elementów kombajnu chodnikowego Nadzorujący pracę sztygar skierował do obsługi kolejki pracownika nieposiadającego wymaganego upoważnienia. Dodatkowo po załadowaniu ładunku na kolejkę sztygar zmianowy wraz z dwoma górnikami wbrew przepisom konwojowali transport. Około godziny 16 jeden z górników został potrącony i najechany zestawem transportowym kolejki. Po wywiezieniu na powierzchnię poszkodowany został przewieziony karetką reanimacyjną do Szpitala Miejskiego w Rydułtowach. Lekarz stwierdził zmiażdżenie miednicy z uszkodzeniem pęcherza moczowego i rozległe zmiażdżenie uda.

Poszkodowany zmarł w szpitalu około godziny 22. Był siódmą ofiarą śmiertelną w górnictwie węgla kamiennego w bieżącym roku. Pod tym względem statystyka jest łaskawsza niż 15 lat temu, gdy w ciągu pierwszych pięciu miesięcy roku w polskich kopalniach zginęło 10 osób. Z raportu Wyższego Urzędu Górniczego wynika, że nadal – podobnie jak przed laty – głównym powodem wypadków przy pracy są błędy człowieka. Wśród przyczyn śmiertelnych i ciężkich wypadków, które wydarzyły się w 2008 roku WUG wymienia nieprawidłową profilaktykę zagrożenia metanowego i pyłowego, nieprzestrzeganie regulaminów pracy kolei podziemnej, nieprawidłowy stan techniczny urządzeń i instalacji oraz przebywanie pracowników pod niezabezpieczonym stropem. Raport wskazuje także na niestosowanie środków ochrony indywidualnej, niedozwolone przebywanie pracowników w zasięgu pracy maszyn, wykonywanie pracy niezgodnie z projektami technicznymi, zatrudnianie pracowników bez wymaganych upoważnień i szkoleń, tolerowanie przez dozór niebezpiecznych metod pracy oraz brak nadzoru nad wykonywanymi zadaniami.

Ostatnio Centralny Instytut Ochrony Pracy-Państwowy Instytut Badawczy rozpoczął społeczną kampanię na rzecz oceny ryzyka zawodowego w górnictwie. Jej celem jest zmniejszenie liczby wypadków przy pracy i chorób zawodowych oraz ograniczenie powodowanych nimi strat ekonomicznych i społecznych. Kampania ma spowodować ograniczenie najbardziej powszechnych rodzajów ryzyka zawodowego oraz zmniejszania liczby pracowników, zatrudnionych w warunkach szkodliwych lub uciążliwych dla zdrowia. Jej celem jest także zwiększenie wśród pracowników świadomości, że w bardzo dużej mierze sami ponoszą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo.

Czytaj też:
15 lat „zielonej” gazety

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.

Można zobaczyć hutę zza kulis. Trzeba się tylko zapisać na zwiedzanie

ArcelorMittal zaprasza na Dni Otwarte w Dąbrowie Górniczej, Krakowie i Sosnowcu. Będzie można zwiedzić m.in. walcownie, wystarczy tylko się zapisać.

Huta mie glogow KGHM

Co dalej z hutnictwem w Europie?

Europejski sektor hutniczy znajduje się na zakręcie. Z jednej strony musi mierzyć się z globalną nadwyżką produkcyjną, co powoduje presję cenową. Z drugiej, europejskie huty niezbyt poważnie traktowały zapowiedzi unijne dot. ograniczania emisji, przez co większość z nich ma duże opóźnienia w inwestycjach dekarbonizacyjnych - czytamy w raporcie Fundacji Instrat.

Mobilna fabryka dronów z Gliwic. DronBox już wkrótce na MSPO w Kielcach

Innowacyjne Mobilne Centrum Technologii Dronowych DronBox, czyli praktycznie „fabryka dronów na kółkach", zaprezentowano 31 sierpnia 2026 r. w Gliwicach. To efekt współpracy Politechniki Śląskiej z trzema śląskimi firmami. Pierwszy publiczny pokaz – podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach, 8–11 września 2026 r.