Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (-3.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

334.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

140.00 PLN (-0.71%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.91 PLN (-1.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.61%)

Enea S.A.

21.78 PLN (-4.05%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-3.60%)

Złoto

4 749.51 USD (+1.04%)

Srebro

81.61 USD (+4.86%)

Ropa naftowa

98.36 USD (-3.46%)

Gaz ziemny

2.79 USD (+2.72%)

Miedź

6.21 USD (+0.37%)

Węgiel kamienny

110.60 USD (+1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (-3.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

334.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

140.00 PLN (-0.71%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.91 PLN (-1.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.61%)

Enea S.A.

21.78 PLN (-4.05%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-3.60%)

Złoto

4 749.51 USD (+1.04%)

Srebro

81.61 USD (+4.86%)

Ropa naftowa

98.36 USD (-3.46%)

Gaz ziemny

2.79 USD (+2.72%)

Miedź

6.21 USD (+0.37%)

Węgiel kamienny

110.60 USD (+1.24%)

Ryszard Bosek: Nie zmarnujemy złota

Bosek ARC

fot: ARC

fot: ARC

Rozmowa z Ryszardem Boskiem, byłym trenerem kadry siatkarzy, mistrzem świata i mistrzem olimpijskim.

Pokoleniu cudownych dzieci Huberta Wagnera, mistrzów świata i mistrzów olimpijskich, nie udało się jednak wywalczyć mistrzostwa Europy. Jesteś dumny, że uczyniła to teraz drużyna Daniela Castellaniego?

- Ja bardzo się cieszę z tego sukcesu. To zresztą nie tylko sukces tej drużyny, ale całej polskiej siatkówki. Moje pokolenie w mistrzostwach Europy zawsze było drugie. Zawsze ustępowaliśmy miejsca reprezentacji ZSRR i to z różnych przyczyn. Nie tylko sportowych. Myśmy się nastawiali na złoto olimpijskie i może podświadomie odpuszczaliśmy trochę mistrzostwa Europy. Kto wie, jakby to było, gdybyśmy twardo postawili się „Ruskim”. Ja w tej imprezie trzy razy byłem wicemistrzem Europy i dlatego tak bardzo się cieszę, że moi następcy zdobyli złoty medal. To może być wielkie otwarcie dla całej siatkówki.

Gdy drużyna „kata” Huberta Wagnera sięgała w mistrzostwach Europy po srebrny medal, w kraju przyjmowano ten wynik niemal jak porażkę. Nie chcieliście zasmakować w złocie?

- Dla nas, zawodników, to była gorycz drugiego miejsca. Ono nie dawało nam radości. Na szczęście, w życiu i sporcie nie jest tak, że wszystko się udaje. Inaczej do nieba wszyscy byśmy poszli żywi… W latach 70. nie wyszło nam z tym złotem mistrzostw Europy, co trochę nas drażniło, ale teraz moja radość jest podwójna. Mamy wspaniałą drużynę, która zaskoczyła całą Europę.

Złoty medal ekipy Castellaniego w Izmirze to ogromne zaskoczenie nawet dla fachowców. Ty też byłeś w grupie niedowiarków? Wszak w Lidze Światowej drużyna zawodziła, zaś kontuzje podstawowych graczy: Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego i Sebastiana Świderskiego niczego dobrego nie mogły wróżyć…

- To prawda, że jestem mocno zaskoczony tym sukcesem. To, że chłopcy mają ogromny potencjał, wiedzieliśmy wszyscy, jednak nie obstawialiśmy złotego medalu. Ale ci chłopcy z każdym meczem się rozpędzali i nikt nie był w stanie ich zatrzymać. My Polacy mamy taką cechę narodową, że jak wygramy pierwszy mecz, to potem tylko… ściana może nas zatrzymać. I tak było w Izmirze. Po ograniu w półfinale Bułgarów byłem pewien, że wygramy z Francuzami. Szampana miałem przygotowanego już wcześniej, naprawdę było co świętować. Francuzi, mimo że mieli problem ze składem, grając w mistrzostwach trzecim wystawiaczem, to jednak w finale pokazali bardzo dobrą siatkówkę. Ale to było za mało na naszych chłopaków.

Wielu złotych medalistów trenowałeś w kadrze, jak również w Jastrzębskim Węglu. Jak oceniasz charaktery zdobywców Europy?

- Na początku mojej pracy z reprezentacją Polski nie wszyscy gracze wiedzieli, co to jest zawodowstwo. Byli młodzi, różne rzeczy chodziły im po głowie. Teraz to się zmieniło, starsi gracze pociągnęli za sobą młodszych, takich jak Bartek Kurek czy Jakub Jarosz. Ja z tych kontaktów w kadrze i klubie bardzo dobrze wspominam obecnych złotych medalistów. Bardzo się rozwinął chociażby Michał Bąkiewicz, który mocno przeżywał to, że nie pojechał na igrzyska w Pekinie. Chciałbym też pochwalić Piotrka Gruszkę. Atak to dla niego idealna pozycja. Ale kto wie, czy zagrałby na niej i czy w ogóle pojechałby do Turcji, gdyby nie kontuzja Wlazłego. Jak był u mnie w kadrze, to przepowiedziałem mu, że za rok będzie grał jako atakujący. I nie pomyliłem się.

Co należy teraz zrobić, by nie zmarnować tureckiego sukcesu?


- Chodzi o zdyskontowanie złotego medalu, by wymierną korzyść miała z niego cała polska siatkówka.
Po zdobyciu wicemistrzostwa świata w Japonii, całą robotę zostawiliśmy trenerowi kadry, Raulowi Lozano. Nie do końca wykorzystaliśmy tamten sukces, ale wnioski wyciągnęliśmy i na pewno nie zmarnujemy złota z Izmiru. Ja też jestem odpowiedzialny za to, by cała nasza siatkówka skorzystała na tym wyniku. I nie tylko męska, ale także kobieca. Nasze dziewczyny już wkrótce będą chciały powtórzyć wynik chłopaków na mistrzostwach Europy, które odbędą się w Polsce.

RYSZARD BOSEK, urodzony 12 kwietnia 1950 r. w Kamiennej Górze. Zawodnik Błękitnych Wołomin, Mazowsza Zegrze, AZS Warszawa, Płomienia Milowice oraz włoskich klubów: Petrarki Padwa i Termoroeca Padwa. Z Płomieniem 2 razy był mistrzem Polski i zdobywcą Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (1978 r.). W reprezentacji Polski wystąpił 359 razy, zdobywając złoty medal olimpijski i mistrzostwo świata. W mistrzostwach Europy 3–krotnie wywalczył „srebro”. Jako szkoleniowiec prowadził Padwę, Płomienia, AZS Częstochowa (wspólnie ze Stanisławem Gościniakiem) i Jastrzębski Węgiel. W latach 2000–2001 był trenerem męskiej reprezentacji siatkarzy. Obecnie jest dyrektorem sportowym AZS Częstochowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.