Rysunki nasycone dziecięcą wyobraźnią
Ten wernisaż był niecodziennym zdarzeniem także dla prezesa FRG, Bogdana Ćwięka. Zaprezentowane na wystawie dziecięce prace były owocem kilkunastodniowego,
lipcowego pleneru malarskiego w Szczyrku. To pierwsza taka inicjatywa fundacji, w którą zaangażowali się także profesjonaliści z katowickiej Akademii Sztuk Pięknych. Dodajmy: w tym samym czasie dalszych dwadzieścioro dzieci doskonaliło tam znajomość języka angielskiego.
- Najchętniej szkicuję ołówkiem. Przede wszystkim rysuję ludzi z otoczenia, którzy z różnych powodów zwrócili moją uwagę. Ale zimą bawię się też w hokej. Wyjazd do Szczyrku, to były fajne ferie. Poznałem wielu nowych kolegów, pograłem z nimi w bilard - cieszył się tą letnią przygodą Łukasz Józwik.
O dwa lata starsza Natalia Rosiek z Połomii też wystawiła swoje ołówkowe szkice. - Lubię rysować pejzaże oraz konie. Pewnie dlatego, że z końmi oswoiłam się u
mojej babci - mówi o swoich artystycznych zainteresowaniach Natalia, choć przyznaje, że tylko kilka razy zdarzyło jej się jeździć wierzchem w babci gospodarstwie. Także i ona plener w Szczyrku wspomina jako świetną wakacyjną przygodę z wieloma wycieczkami i kolorytem gór.
Na wernisażu w katowickim ,,Oku Miasta\" eksponowano 50 najlepszych spośród dziecięcych prac poplenerowych. W rysunkach i obrazach zawierało się całe bogactwo młodej wyobraźni z górskimi pejzażami, codziennym życiem górali i wyobrażeniami zbójnickich legend. Ich ekspozycja trafi jeszcze do siedmiu miast Śląska i Zagłębia. Będzie też prezentowana w lubelskiej ,,Bogdance\".
- Chcemy, aby ostatecznie te prace trafiły do górników, zwłaszcza z tych kopalń, które są szczególnymi dobrodziejami fundacji. Doskonałą sposobnością do przekazania ich przez młodych artystów adresatom będą uroczystości barbórkowe - mówił Bogdan Ćwięk.
Wystawa była połączona z konkursem na najlepszą pracę. O końcowym sukcesie poinformujemy po jego rozstrzygnięciu.