Tobiasz Adamczewski: System energetyczny jest w dobrej sytuacji, ale potrzebuje więcej magazynów energii

Polski system elektroenergetyczny jest w dobrej sytuacji mimo wysokiego zapotrzebowania na prąd z powodu upałów, potrzebuje jednak znacznie więcej magazynów energii - wskazał  wiceprezes Forum Energii Tobiasz Adamczewski.

fot: Krystian Krawczyk

Kiedy w sieci popłynie prąd z atomówki?

fot: Krystian Krawczyk

Polski system elektroenergetyczny jest w dobrej sytuacji mimo wysokiego zapotrzebowania na prąd z powodu upałów, potrzebuje jednak znacznie więcej magazynów energii - wskazał  wiceprezes Forum Energii Tobiasz Adamczewski.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły we wtorek okres przywołania na rynku mocy na godziny od 17 do 19. W takim przypadku wszystkie podmioty, które są objęte obowiązkami mocowymi wynikającymi z umów zawartych na rynku mocy muszą je zrealizować, czyli we wskazanym okresie dostarczyć odpowiednią moc do systemu. 

Wytwórcy muszą ją przedstawić do dyspozycji operatora albo wprowadzić do sieci, a odbiorcy objęci umowami mocowymi muszą zredukować swoje zapotrzebowanie. Jak podały PSE we wtorek, konieczność ogłoszenia okresów przywołania wynikała m.in. z wysokiego zapotrzebowania związanego z upałami, niskiej prognozowanej generacji wiatrowej oraz niedostępności mocy w jednostkach konwencjonalnych.

- Jeśli chodzi o sytuację bilansową, to po to jest rynek mocy, żeby działał właśnie w takich momentach. Gdyby sytuacja była gorsza, to mamy nadal inne narzędzia w postaci stopni zasilania. Operator nie sięga po stopnie zasilania, co znaczy, że mamy dobrą sytuację - powiedział Adamczewski.

Stopnie zasilania

Stopnie zasilania, kiedy operator systemu żąda ograniczenia poboru energii przez wybrane grupy odbiorców, ostatni raz wykorzystano latem 2015 r. Fala upałów i niski stan rzek doprowadziły wówczas do zagrożenia bezpieczeństwa pracy krajowego systemu elektroenergetycznego. W ciągu ostatnich 11 lat w kraju rozwinęła się jednak energetyka odnawialna, w szczególności fotowoltaika, która pokrywa znaczną część zapotrzebowania na prąd w ciągu dnia.

Jednocześnie wiele elektrowni konwencjonalnych ma już zamknięte obiegi chłodzenia, co uodparnia je na sytuacje związane z niskim stanem wody w rzekach. Jednak we wtorek należące do Enei elektrownie w Kozienicach i Połańcu, które wciąż korzystają z wody z Wisły do chłodzenia, ograniczyły pracę.

Mamy inny miks energetyczny

Wiceprezes Forum Energii zaznaczył, że Polska jest też w innej sytuacji niż Węgry, gdzie niski poziom wody w Dunaju spowodował konieczność ograniczenia pracy elektrowni jądrowej Paks. Wskazał, że mamy inny miks energetyczny i w czasie szczytów zapotrzebowania na prąd korzystamy wciąż przede wszystkim z elektrowni węglowych. Do pracy w szczycie włączają się też nowo powstałe elektrownie gazowe. Brakuje jednak większej mocy magazynów energii - razem z elektrowniami szczytowo-pompowymi jest ich ok. 2,5 GW, ale do 2030 r. powinno to być ok. 11 GW samych magazynów elektrochemicznych (bateryjnych).

- Jesteśmy więc w trudnym momencie przejścia z takiego systemu, w którym nasza energetyka jest nadal w dużej mierze oparta o moce węglowe przepływowe, które zależą od rzek, do takiego systemu, w którym głównie będziemy korzystać w miesiącach letnich z fotowoltaiki razem z magazynowaniem energii i pokrywaniem szczytowego zapotrzebowania przez elektrownie gazowe - powiedział ekspert.

Zdaniem Adamczewskiego w przyszłości w okresach przywołania na rynku mocy najprawdopodobniej będą pomagały głównie magazyny energii. 

- W przyszłości będziemy też mieli energetykę wiatrową na morzu, która już się buduje i która powinna dostarczać do systemu energię również w nocy. Energia w godzinach nocnych jest tania i powinna być magazynowana po to, żeby pokrywać wieczorne szczyty zapotrzebowania latem, w dniach, w których energia ze słońca będzie od razu skonsumowana - dodał.

Ekspert wskazał też, że w okresie wysokiego zapotrzebowania na prąd w sieciach elektroenergetycznych mogą występować lokalne przeciążenia. Według niego nie powinny one jednak mieć wpływu na resztę systemu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.

W weekend i poniedziałek maksymalne ceny benzyny i diesla będą niższe niż w piątek

W najbliższą sobotę, niedzielę i poniedziałek litr benzyny 95 będzie kosztował nie więcej niż 6,12 zł, benzyny 98 - 6,80 zł, a oleju napędowego - 7,83 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii.

Energia wtedy, kiedy jest potrzebna. Enea buduje w Kozienicach 1,3 GW nowej mocy

W 2029 roku w Elektrowni Kozienice zaczną pracować dwa bloki gazowo-parowe o łącznej mocy około 1,3 GW. Będą reagować na zmieniające się zapotrzebowanie na energię i wspierać krajowy system wtedy, gdy produkcja ze słońca i wiatru jest niższa. To bezpieczeństwo dla odbiorców i gospodarki, a jednocześnie inwestycja, która rozwija kompetencje krajowych firm: 75% prac i dostaw będzie realizowane przez dostawców i wykonawców działających w Polsce. Inwestycja o wartości 8,05 mld zł ma pełne finansowanie, a jej realizacja przechodzi z etapu prac przygotowawczych do budowy głównych obiektów instalacji.