Koniec ery węgla w Chinach? Takich danych jeszcze nie było
Mniej niż połowa chińskiej energii elektrycznej w pierwszych 6 miesiącach tego roku pochodziła z węgla. To pierwsza taka sytuacja w historii.
fot: vancouversun.com
Czy Chiny odchodzą od węgla?
fot: vancouversun.com
Mniej niż połowa chińskiej energii elektrycznej w pierwszych 6 miesiącach tego roku pochodziła z węgla. To pierwsza taka sytuacja w historii.
Zgodnie z danymi, które podała chińska Narodowa Agencja Energii, 49,7 proc. energii elektrycznej w pierwszej połowie tego roku pochodziło z elektrowni węglowych, 40 proc. z OZE, natomiast prawie jedną czwartą dostarczyły elektrownie słoneczne i wiatrowe. Jak pisze Bloomberg, można to nazwać kamieniem milowym na drodze Chin do czystego miksu energetycznego.
Wpisuje się to również w politykę szybkiego rozwijania energetyki słonecznej i wiatrowej, przy jednoczesnym utrzymywaniu elektrowni węglowych. Ma to pozwolić Chinom na uniknięcie niedoborów energii.
Jest to etapowe osiągnięcie wynikające z długoterminowego zastępowania wytwarzania energii z paliw kopalnych energią niekopalną, co oznacza nowy przełom w chińskiej transformacji energetycznej na rzecz zielonej i niskoemisyjnej technologii – powiedział Xing Yiteng, zastępca dyrektora generalnego Departamentu Rozwoju i Planowania.
Odchodzą od węgla? Niekoniecznie
Taka polityka nie oznacza szybkiego odchodzenia od węgla. Bloomberg przypomina, że Chiny są największym emitentem gazów cieplarnianych na świecie i spalają więcej węgla niż reszta świata. Równocześnie kraj stał się w ostatnich latach największym producentem energii odnawialnej. To właśnie błyskawiczny rozwój OZE przyczynił się do spadku udziału węgla w produkcji energii elektrycznej.
Bloomberg podkreśla, że rozwój energii odnawialnej pokazuje też słabość chińskiego systemu elektroenergetycznego. Często dochodzi tam do ograniczania produkcji przez OZE, ponieważ sieć nie jest w stanie wchłonąć całej wytwarzanej przez nie energii elektrycznej.