Rynki zdominowane przez doniesienia o COVID-19

Rynki w Polsce i na świecie kolejny dzień zdominowane były przez doniesienia o epidemii COVID-19, które niezmiennie są złe, co w ocenie niektórych obserwatorów może prowadzić do wybuchu pandemii - informują w piątek w porannym komentarzu analitycy PKO BP.

Ich zdaniem nerwowość nadal nie schodzi z rynków, co przejawia się dalszą wyprzedażą walut.

"Nie pomagają, próbujące łagodzić sytuację komentarze docierające zarówno z Fed, jak i EBC. Szef Fed w Chicago wskazał wczoraj, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o potrzebie obniżenia prognozy wzrostu gospodarczego USA z powodu epidemii koronawirusa, nie mówiąc już o potrzebie obniżki stóp. W podobnym tonie wypowiadała się też szefowa EBC, która powiedziała, że epidemia nie osiągnęła jeszcze skali, która wymagałaby reakcji polityki monetarnej" - napisano w komentarzu.

Analitycy PKO BP zwracają jednak uwagę, że tymczasem kurs euro bliski jest 4,33 zł, a bez zmiany nastrojów na rynku globalnym, umocnienie złotego jest praktycznie niemożliwe.

Konrad Ryczko, analityk Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska informuje w porannym komentarzu, że piątkowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi kwotowanie polskiej waluty na poziomie 4,33 zł za euro, 3,9375 zł za dolara amerykańskiego, 4,07 zł za franka szwajcarskiego oraz 5,0712 zł w relacji do funta szterlinga.

Zdaniem rynkowych analityków spadki na warszawskiej giełdzie będą w piątek kontynuowane, ze względu na panikę na globalnych rynkach wywołaną koronawirusem. Już na otwarciu sesji indeks największych spółek WIG 20 spadł o 1,77 proc. do 1.817,79 pkt.

Analitycy PKO BP informują, że rozprzestrzenianie się koronawirusa zmusza rządy kolejnych krajów do podejmowania działań zmniejszających ryzyko. Kraje wprowadzają ograniczenia podróży, zamykają szkoły, odwołują wydarzenia masowe. W USA odkryto pierwszy przypadek zarażenia, którego nie można powiązać z istniejącymi ogniskami, co zrodziło obawy, że epidemia ma szerszy zakres niż wynika z oficjalnych danych.

"Szef WHO potwierdził, że wirus ma potencjał do wywołania pandemii, a jego rozprzestrzenianie jest obecnie w kluczowej fazie. Drakońskie działania chińskiego rządu przynoszą rezultaty, ale obawy budzi sytuacja w Korei Południowej, Włoszech i Iranie. Drugi dzień z rzędu liczba nowych przypadków zakażeń w Chinach była mniejsza niż w innych krajach. Rzecznik MFW przyznał, że szybko rozprzestrzeniająca się epidemia będzie miała wyraźny wpływ na globalny wzrost gospodarczy, a fundusz prawdopodobnie obniży swoją prognozę wzrostu" - dodano.

Na giełdach w Azji notowane są nadal silne spadki indeksów, gdyż obawy inwestorów w związku z eskalacją epidemii koronawirusa na świecie są coraz mocniejsze.

Indeks SCI w Szanghaju stracił 3,71 proc. do 2.880,30 pkt. W Japonii Nikkei 225 zniżkował o 3,67 proc. do 21.142,96 pkt. Hang Seng w Hongkongu spada o 2,63 proc., a wskaźnik KOSPI w Korei Południowej zniżkował o 3,30 proc. do 1.987,01 pkt.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Daniel Ryczek nowym prezesem ważnej dla górnictwa agencji

Rada nadzorcza Agencji Rozwoju Przemysłu powołała Daniela Ryczka na nowego prezesa spółki - poinformowała w środę ARP. Zastąpił on Bartłomieja Babuśkę, który 15 maja zrezygnował z pełnionej funkcji.

Na terenie strefy powstanie centrum danych z magazynem energii

Spółka LVL Energy kupiła od Dąbrowy Górniczej działkę o powierzchni 3,9282 ha w strefie inwestycyjnej w Tucznawie. Najważniejszym elementem planowanego w tym miejscu przedsięwzięcia będzie nowoczesne centrum przetwarzania danych (data center). Wartość inwestycji to co najmniej 2 mld zł.

Likwidacja bramek na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować 7 mln zł

Likwidacja bramek poboru opłat na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować ponad 7 mln zł - wynika z informacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Opłaty na nich były pobierane w latach 2012-2023.

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.