Górnictwo: na tych usługach można sporo zarobić, bo...

fot: ARC

Prace przy budowie szybu trwają już o kilkunastu miesięcy

fot: ARC

Łączna wartość przygotowanych w polskim górnictwie projektów w zakresie budowy i pogłębiania kopalnianych szybów wynosi co najmniej kilkaset milionów złotych - oszacowali przedstawiciele branży. O kontrakty na tym rynku rywalizować będzie kilka firm.

W środę (6 marca) w Katowicach oficjalnie rozpoczęła działalność kolejna spółka wyspecjalizowana w tym segmencie rynku, powołana przez dwóch niemieckich potentatów w tej dziedzinie: firmy Deilmann-Haniel Shaft Sinking oraz Thyssen Schachtbau. Przedstawiciele polskiej spółki Deilmann-Thyssen Schachtbau nie ukrywają, że ich ambicją jest dołączenie do wiodących podmiotów polskiego rynku.

Jochen Greinacher, prezes Deilmann-Haniel Shaft Sinking zaliczył rynki górnicze Polski i Czech do tych o największym w najbliższych latach potencjale rozwoju branży w Europie. Firma postanowiła wejść na polski rynek wobec kurczącego się portfela zamówień na macierzystym rynku.

- Rynek górniczy w Niemczech jest w odwrocie, wydobycie węgla sukcesywnie spada. Pozostały trzy czynne kopalnie węgla, a w 2018 r. ostatnia z nich zostanie zamknięta. Firmy wyspecjalizowane w budowie szybów w Niemczech działają dziś głównie w dziedzinie infrastruktury do magazynowania odpadów radioaktywnych, a także w kopalniach potasu czy soli - powiedział Greinacher.

Stąd zaangażowanie firmy na innych rynkach. Spółka realizowała projekty m.in. w Rosji, Bułgarii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Portugalii, Tajlandii i Kanadzie. Teraz - w ramach realizacji swojej strategii - chce zaistnieć na rynkach polskim i czeskim. Ma w tym pomóc polska spółka, która docelowo zatrudni ok. 300 osób.

Pełnomocnik drugiego udziałowca spółki, Thyssen Schachtbau (obie firmy mają po 50 proc. udziałów), Norbert Handke zwrócił uwagę, że polski rynek górniczy jest dziś w kręgu zainteresowania inwestorów z wielu krajów.

- Jeszcze kilka lat temu nikt nie spodziewał się, że taka sytuacja będzie miała miejsce; dzisiaj inwestorzy zagraniczni są poważnie zainteresowani potencjałem polskich złóż węgla - powiedział Handke.

Polska spółka będzie specjalizować się w budowie i pogłębianiu szybów kopalń. Chce uczestniczyć w przetargach planowanych na najbliższe miesiące. Chodzi m.in. o pogłębianie szybu w kopalni Zofiówka, szyb szósty w kopalni Pniówek oraz dwa projekty w Południowym Koncernie Węglowym: szyb w kopalni Janina oraz szyb Grzegorz. Łączna wartość tych kontraktów to kilkaset milionów złotych. W miarę pozyskiwania kontraktów spółka zamierza zwiększać zatrudnienie. W niektórych specjalistycznych pracach zamierza posiłkować się wsparciem firm z grupy swoich niemieckich właścicieli.

Obecnie polski rynek tego typu usług zdominowany jest m.in. przez należące do KGHM Polska Miedź Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń oraz Przedsiębiorstwo Budowy Szybów z grupy Kopex. Właśnie spółka Kopeksu realizuje jeden z największych projektów tego typu w polskim górnictwie - budowę nowego szybu głębokości 1164 m w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, służącego udostępnieniu nowego złoża węgla - Bzie-Dębina. Wartość tego kontraktu to ponad 213 mln zł.

Działająca na całym świecie firma Deilmann-Haniel Shaft Sinking wydrążyła dotąd ponad 500 szybów o łącznej głębokości 210 km oraz 190 szybów wykonanych techniką zamrażania (o łącznej długości 37 km). Od ubiegłego roku firma należy do kanadyjskiej grupy kapitałowej J.S. Redpath.

Thyssen Schachtbau należy do wiodących na świecie firm, zajmujących się wykonywaniem szybów. Roczny dochód firmy, której częścią jest drążąca szyby spółka Schachtbau und Bohren, wynosi 305 mln euro, a zatrudnienie ok. 1,7 tys. osób. Dotychczas firma Schachtbau und Bohren wydrążyła szyby o łącznej głębokości ok. 200 km. Jej roczny dochód wynosi 160 mln euro, a zatrudnienie 660 osób. Cała grupa górnicza Thyssen zatrudnia 4,5 tys. pracowników i wypracowuje ok. 700 mln euro dochodu rocznie.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.