Rydułtowy: Ślusarz cudem ocalał podczas tąpnięcia w kopalni

Po wizji lokalnej w kopalni "Rydułtowy-Anna" okazało się, że o śmierci 40-letniego górnika zadecydował nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Drugi górnik-ślusarz, który pracował tego dnia razem z elektrykiem, cudem uszedł z życiem - podało we wtorek radio RMF FM.

Tuż przed wstrząsem w kopalni "Rydułtowy-Anna" dwóch górników - elektryk i ślusarz - znalazło się na skraju strefy zagrożenia tąpnięciami. Ślusarz zapomniał narzędzi i wrócił po nie, a w tym czasie doszło do wstrząsu, podczas którego zginął górnik-elektryk - informuje rozgłośnia.

Górnik-ślusarz, który wrócił po narzędzia odniósł tylko niewielkie obrażenia, skończyło się na zadrapaniach i i złamanej nodze. Jego kolega, 40-letni Mirosław Chowaniec z Radoszów, stracił życie.

 

Czytaj też:

Wizja lokalna w kopalni "Rydułtowy"

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.