Rydułtowy: ciało górnika wywieziono na powierzchnię

fot: Jarosław Galusek/ARC

W kopalni Rydułtowy-Anna praca w soboty realizowana jest na zasadach godzin nadliczbowych, przy zachowaniu norm Kodeksu pracy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Około godziny 10.00 w środę, 23 stycznia, ciało górnika, który zginął w kopalni Rydułtowy, zostało wywiezione na powierzchnię. Tym samym akcja się zakończyła – poinformował portal netTG.pl rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski.

Pozostałe ściany w kopalni, oprócz tej gdzie doszło do wstrząsu wznowią wydobycie

Przypominamy, że w wyniku wstrząsu, do którego doszło w nocy z wtorku na środę, w Rydułtowach zginął jeden górnik, a ośmiu zostało rannych.

Tomasz Głogowski wyjaśnił, że jedna osoba jest na obserwacji w szpitalu w Piekarach Śląskich, jedna w szpitalu w Jastrzębiu Zdroju, a pozostałych sześć po konsultacji lekarskiej wypuszczono do domów.

Wstrząs miał siłę 9,8 x 10^7 J i był odczuwalny w kilku miejscowościach.

Górnik, który stracił życie w Rydułtowach, to piąta w tym roku śmiertelna ofiara w polskim górnictwie i trzecia w kopalniach węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.