Rybnik zamierza przystąpić do rządowego programu Stop Smog

1542988067 termomodernizacja arc ab

fot: ARC/Andrzej Bęben

W ramach programu można ubiegać się o dofinansowanie na wymianę starych pieców i kotłów domowych na paliwo stałe, a także na termomodernizację budynków jednorodzinnych

fot: ARC/Andrzej Bęben

Jak poinformowali przedstawiciele Rybnika, miasto zamierza przystąpić do rządowego programu pn. "STOP SMOG". Program jest skierowany do najmniej zamożnych osób zamieszkujących budynki jednorodzinne.
 
"Przedsięwzięcia niskoemisyjne realizowane w ramach Programu będą indywidualnie dopasowane do budynków mieszkalnych jednorodzinnych i będą obejmowały np. termomodernizację budynków oraz wymianę lub likwidację pieców niespełniających standardów niskoemisyjnych. Szczegółowy zakres możliwych inwestycji określa ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 22). Ustawa zakłada, że średni koszt inwestycji nie powinien przekroczyć 53 tys. zł brutto. Inwestycje w ramach Programu realizowane będą przez Miasto Rybnik (po spełnieniu warunków ww. ustawy i Programu), a to oznacza m.in. iż Miasto Rybnik będzie odpowiedzialne za wybór wykonawcy inwestycji i nadzór nad ich realizacją" - można przeczytać w komunikacie magistratu.

Osoby zainteresowane przystąpieniem muszą wypełnić wstępną deklarację, która jest dostępna na witrynie urzędu miejskiego, do 28 lutego br.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.