Rybnik: Podejrzany majątek na górniczej pralni

Na praniu górniczych brudów można zbić majątek. Stanisław D., przewodniczący związku zawodowego \"Rybnik 90\", tak wziął to sobie do serca, że teraz został oskarżony o łamanie praw pracowniczych. - Jego ludzie prali ubrania na kopalniach na zasadzie wolontariatu - twierdzi prokuratura.

By górnicy dostali rano czyste kufajki, spodnie, koszule i onuce, w dużych kopalniach trzeba wyprać w miesiącu nawet 50 ton odzieży. Zysk z takiej roboty może przekroczyć 100 tys. zł. Praniem najczęściej zajmują się firmy zewnętrzne - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Prym wśród nich wiedzie najtańszy Ogólnopolski Związek Zawodowy Miast i Wsi \"Rybnik 90\". Za kilogram ciuchów, które wrzucają do pralki, biorą nawet o kilkadziesiąt groszy mniej niż konkurencja. Jak to możliwe?

- Ludzie, którzy zajmowali się praniem ubrań dla górników, robili to na zasadzie wolontariatu a nie umowy o pracę. Mamy w tej sprawie 20 pokrzywdzonych - mówi prokurator Damian Sztachelek, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Rybniku. Śledczy ustalili, że takie praktyki miały miejsce m.in. w kopalniach Halemba i Szczygłowice.

Stanisław D., przewodniczący \"Rybnika 90\", został oskarżony o łamanie praw pracowniczych. Nie przyznał się jednak do winy, grozi mu kara dwóch lat więzienia. Wczoraj Stanisław D. nie odbierał telefonu. Parę miesięcy temu tłumaczył jednak \"Gazecie\", że bezrobotni wolontariusze są angażowani do pracy podczas kampanii wyborczych, więc na tej samej zasadzie mogą też prać dla związku. - Nikogo do pracy nie zmuszam. W ten sposób weryfikuję, czy dany pracownik nadaje się do tej roboty - tłumaczył. Zapewniał, że tym, którzy się sprawdzają, nie pozwala umrzeć z głodu.

Kierownictwo kopalń jest zadowolone z usług świadczonych przez \"Rybnik 90\". Przedstawiciele Kompanii Węglowej twierdzą wręcz, że nie mają kompetencji do weryfikacji zasad zatrudniania pracowników przez związek - podała \"GW\".

Tymczasem Sąd Pracy w Rybniku zajmuje się już sprawą trzech pracownic z kopalń w Jaworznie i Libiążu. Kiedy \"Rybnik 90\" wygrał tam przetarg, pracujące tam kobiety otrzymały propozycję: wstępują do związku, podpisują umowę, że pracują jako wolontariuszki i idą na bezrobocie. Inaczej wylatują z roboty. Kobiety przez kilka miesięcy pobierały z pośredniaka zasiłek, a związek nie musiał za nie płacić składek ZUS. Wyrok w tej sprawie zapadnie 10 października.

Na tym nie koniec. Prokuratura w Tychach bada, czy w ofercie przetargowej na pranie ubrań w kopalni Ziemowit \"Rybnik 90\" posłużył się fałszywym dokumentem. Do oferty przetargowej związku dołączono bowiem pełnomocnictwo podpisane przez kobietę, która od trzech lat nie ma z nim nic wspólnego.

\"Rybnik 90\" powstał w 1993 r. z inicjatywy 12 górników. Aktualnie nie ma swoich struktur w żadnym zakładzie. Z jego statutu wynika, że głównym zadaniem związku jest \"ochrona miejsc, warunków pracy oraz bezrobotnych\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.