RWE: Flota specjalnych fordów transitów dla stołecznego pogotowia energetycznego

O siedem nowych wozów, przystosowanych do transportu specjalistycznych narzędzi, materiałów i sprzętu, wzbogaciło się dziś warszawskie Pogotowie Energetyczne należącej do RWE spółki Stoen Operator. Mają zapewnić sprawniejszą obsługę interwencji energetycznych w stolicy - dowiedział się nettg.pl z informacji biura prasowego RWE.


Nowe fordy transity mają specjalną konstrukcję i wyposażenie. Przytwierdzenie zewnętrznego kontenera i wstawienie żaluzji, umożliwia szybki dostęp do specjalistycznych narzędzi z zewnątrz samochodu, co znacznie usprawni i ułatwi pracę ekip pogotowia. Auta mają też drabiny do pracy na wysokości. Dodatkowo są wyposażone w defibrylatory oraz posiadają system GPS, dzięki któremu znane jest ich położenie w Centralnej Dyspozycji Mocy RWE.


Nowe samochody RWE Stoen Operator są mniejsze, niż pojazdy dotąd wykorzystywane, toteż mogą sprawniej poruszać się po ulicach Warszawy. Ma to duże znaczenie dla szybkości i sprawności realizowania zleceń.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.