Pewien znakomity lekarz pobierał za pierwszą wizytę w prywatnym gabinecie 300 złotych. Za kolejne już tylko 100 złotych. Pewnego razu trafił do niego bogaty, ale znany ze skąpstwa biznesmen. Udając, że to już kolejna wizyta, od progu zawołał z jowialnym uśmiechem:
- Witam szanownego pana doktora! Jestem ponownie, jak pan kazał poprzednio.
- Bardzo się cieszę – odpowiedział lekarz, jakby nigdy nic. – Proszę się rozebrać…
Następnie lekarz zbadał pacjenta z całą skrupulatnością i kazał się ubrać.
- No i co? – zapytał pacjent, zadowolony z udanego fortelu.
- Wszystko w porządku. Proszę nadal stosować się do wszystkiego, co poleciłem poprzednio i brać zapisane lekarstwa…
Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...
Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.