Rusza nowy system giełdowych notowań

fot: ARC

Mijający rok nie był najlepszy dla warszawskiej giełdy. Wśród największych spółek notowanych na warszawskim parkiecie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy akcje zaledwie dwóch zyskały na wartości

fot: ARC

15 kwietnia na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych odbędzie się pierwsza sesja, podczas której inwestorzy będą korzystać z systemu UTP. Giełda zapowiada, że nowy system będzie szybszy, sprawniejszy i ma przyciągnąć na parkiet więcej zagranicznych graczy.

- System transakcyjny UTP, którego twórcą jest NYSE Technologies, znany jest międzynarodowym inwestorom i brokerom z największych światowych rynków. Tą samą platformę obrotu wykorzystują giełdy grupy NYSE Euronext z siedzibami w Nowym Jorku, Paryżu, Lizbonie, Amsterdamie i Brukseli - powiedział dyrektor biura Public Relations oraz rzecznik GPW Błażej Karwowski.

Dodał, że w porównaniu z dotychczasowym systemem, UTP jest znacznie szybszy, wydajniejszy i ma większą przepustowość, co w praktyce oznacza możliwość obsługi kilkadziesiąt razy większej liczby zleceń w danej jednostce czasu.

Rzecznik Giełdy podkreślił, że dzięki nowemu systemowi notowań polski rynek kapitałowy otwiera się na nowe kategorie inwestorów, "w tym duże, globalne firmy inwestycyjne, stosujące techniki handlu algorytmicznego".

- Na świecie stanowi on już od 40 do 60 proc. ogółu obrotów, a w przyszłości jego udział jeszcze wzrośnie - ocenił.

Kierownik projektu UTP w Opera Dom Maklerski Łukasz Jędrych uważa, że nowy system w porównaniu z dotychczasowym, czyli Warsetem, to "przełom technologiczny, który oferuje szerszą paletę funkcjonalności, nowe rodzaje i typy ważności zleceń, a także umożliwia notowanie instrumentów w nowych segmentach rynku, dedykowanych określonym grupom produktów, np. warrantom i produktom strukturyzowanym".

Jędrych wskazał, że nowa platforma umożliwi zawarcie ok. 20 tys. zleceń na sekundę wobec ok. 850 w Warsecie.

- Co za tym idzie, czas odpowiedzi na wysłane zlecenia skróci się do poniżej jednej tysięcznej sekundy - zaznaczył.

Ekspert z Opera DM dodał, że dzięki lepszej wydajności systemu poprawi się jakość pracy biur maklerskich, które będą mogły składać jednocześnie wiele zleceń. Tym samym ułatwi im to podtrzymywanie płynności różnej klasy instrumentów. To z kolei wpłynie m.in. na bezpieczeństwo inwestowania. "W dłuższej perspektywie powinno się to przełożyć na wzrost obrotów i płynności notowań instrumentów, czyli również większe zyski biur maklerskich i giełdy" - ocenił Jędrych.

Z kolei prezes Izby Domów Maklerskich Waldemar Markiewicz wskazał, że wyższa efektywność systemu transakcyjnego, w połączeniu z obniżką opłat transakcyjnych tak, aby były one konkurencyjne wobec innych europejskich parkietów, może przyciągnąć nowych inwestorów.

- To zaś może prowadzić do wzrostu obrotów, z czego korzyści mają zarówno domy maklerskie, jaki i sama giełda - podkreślił.

Przedstawiciele domów maklerskich uważają, że inwestorzy nie powinni się obawiać wprowadzenia nowego systemu, choć niesie to ze sobą obawy, czy zmiana przebiegnie bez zakłóceń.

- 8 kwietnia br. GPW poinformowała w komunikacie, że w trosce o bezpieczeństwo uczestników rynku dzień po oddaniu systemu, czyli 16 kwietnia br., nie będzie przeprowadzona sesja giełdowa - przypomniał Markiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.