Rusza budowa dwóch gazociągów na Dolnym Śląsku

Na Dolnym Śląsku rusza budowa dwóch strategicznych gazociągów: Taczalin-Radakowice i Radakowice-Gałów. Gaz-System SA podpisał w czwartek umowy na wykonanie robót budowlano-montażowych związanych z realizacją tych inwestycji.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Gaz-System SA Małgorzata Polkowska, budowa gazociągów wysokiego ciśnienia: Taczalin-Radakowice i Radakowice-Gałów to element inwestycji strategicznych w zakresie poprawy bezpieczeństwa energetycznego kraju. Chodzi o 40 km gazociągów. W woj. dolnośląskim spółka prowadzi ponadto także projekty budowy gazociągów: Jeleniów-Dziwiszów oraz Polkowice-Żary.

Na Dolnym Śląsku do 2011 r. ma powstać 200 km gazociągów. Wartość tych inwestycji jest szacowana na 350 mln zł.

- Inwestycje w tym regionie umożliwią przesył zwiększonych ilości gazu ziemnego z kierunku Niemiec pod koniec 2011 r. Dzięki nowo wybudowanym gazociągom będzie możliwe zwiększenie dostaw gazu z kierunku zachodniego o 0,5 mld m sześc. gazu. Obecnie przejście w Lasowie pozwala na odbiór ok. 0,9 mld m sześc. gazu rocznie - tłumaczyła Polkowska.

Wykonawcy budowlani gazociągów Taczalin-Radakowice i Radakowice-Gałów zostaną wybrani w publicznym przetargu. Jak mówiła rzeczniczka już w lipcu br. zawarto umowę na dostawę ponad 30 km rur do budowy gazociągów. Natomiast w sierpniu został wybrany dostawca armatury dla tego projektu.

Gaz-System ubiega się o dofinansowanie tych inwestycji ze środków UE w ramach programu European Energy Programme for Recovery (EEPR, tzw. Recovery Plan), który ma przyczynić się do ożywienia gospodarczego w Unii Europejskiej i podniesienia bezpieczeństwa dostaw energii dzięki rozbudowie transgranicznej infrastruktury. Wszystkie projekty realizowane w ramach EEPR odnoszą się nie tylko do rozwoju wewnętrznej infrastruktury przesyłowej w Polsce, ale dotyczą też rozwoju sieci do transportu gazu w Unii Europejskiej.

Komisja Europejska przeznaczyła 14,4 mln euro na budowę gazociągów Taczalin-Radakowice, Radakowice-Gałów, a także na modernizację gazociągu Dziwiszów-Taczalin, budowę Tłoczni Gazu Jeleniów II i rozbudowę punktu w Lasowie.

W sierpniu 2010 r. Gaz-System otrzymał już z EEPR decyzję o dofinansowaniu w wysokości 10,5 mln euro dla interkonektora (gazociąg przesyłający gaz w obie strony) Polska-Czechy, który będzie pierwszym połączeniem gazowym Polski z systemem przesyłowym południowej Europy. Budowa polskiego odcinka tego gazociągu jest już realizowana i zostanie zakończona w 2010 r.

- Po wybudowaniu gazociągu po stronie czeskiej i stacji pomiarowo-rozliczeniowej połączenie będzie mogło zostać uruchomione pod koniec 2011 r. Łączna wartość dofinansowania inwestycji w ramach EEPR wynosi blisko 75 mln euro - powiedziała Polkowska.

Ponadto Gaz-System planuje wybudowanie do 2014 r. ponad 1 tys. km nowych gazociągów przesyłowych. Strategiczne gazociągi powstaną także w północno-zachodniej i środkowej Polsce. Będą to połączenia: Szczecin-Lwówek, Świnoujście-Szczecin, Szczecin-Gdańsk, Włocławek-Gdynia, Rembelszczyzna-Gustorzyn, Gustorzyn-Odolanów.

Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System odpowiada za przesył gazu ziemnego w Polsce. Firma zarządza majątkiem wartości ponad 5 mld zł, na który składają się głównie elementy systemu przesyłowego, m.in. ponad 9,7 tys. km gazociągów wysokiego ciśnienia, 14 tłoczni, 56 węzłów oraz 970 punktów wyjścia. Spółka zatrudnia ponad 2 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.