Rudna: górnik zaginął w kopalni, trwa akcja

fot: Maciej Dorosiński

Do zdarzenia doszło na poziomie 1150 m w ZG Rudna

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Rudna, należącej do KGHM Polska Miedź, trwa akcja poszukiwawczo-ratownicza. Zastępy poszukują górnika, który nie wyjechał na powierzchnię. 

Jak ustalił portal górniczy nettg.pl, poszukiwany mężczyzna jest ślusarzem. Na powierzchnię miał wyjechać w sobotę (7 października) po zakończeniu porannej zmiany.

Prawdopodobnie pracownik wraz z elektromonterem został wysłany do kontroli pomp odwadniających wyrobiska. Potem miał wrócić do swojego macierzystego oddziału. Tam już nie dotarł. 

Jednostka ratownicza rozpoczęła akcję po godz. 13.00. Na razie nie wiadomo w jakich okolicznościach zaginął górnik. W ramach akcji zmobilizowanych jest 18 zastępów ratowniczych. Pięć z nich cały czas szuka pracownika w wyrobiskach ZG Rudna.  

Z niepotwierdzonych informacji wynika, że poszukiwany nie był doświadczonym górnikiem. W kopalni pracował od ok. miesiąca.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.