Ruda Śląska: Ponad 20 mln zł na inwestycje w dolinie rzeki Bytomka

fot: Maciej Dorosiński

Poprzednią edycję programu abolicji czynszowej Ruda Śląska prowadziła w latach 2019-20

fot: Maciej Dorosiński

Samorząd Rudy Śląskiej dostał 19,9 mln zł unijnej dotacji na projekt renaturyzacji doliny rzeki Bytomka, wart ponad 21 mln zł. Miasto zamierza m.in. utworzyć tam kilkukilometrowy szlak pieszo-rowerowy.

Ruda Śląska zamierza też usunąć wzdłuż rzeki inwazyjne rośliny, zasadzić ich rodzime gatunki i założyć łąki. Towarzyszyć temu ma budowa infrastruktury edukacyjnej i rekreacyjnej. W poprzednich latach swoje projekty dot. Bytomki wykonały sąsiadujące Bytom oraz Zabrze.

W Rudzie Śląskiej rzeka przepływa przez północną dzielnicę miasta - Rudę. Dawniej Bytomkę zasilały naturalne źródła, które wobec szkód górniczych zanikły. Dotąd wody wciąż zanieczyszczonej, choć coraz czystszej rzeki, pochodzą głównie z różnych kanałów spustowych. Płynie ona głównie przez tereny poprzemysłowe. Bieg kończy w Gliwicach, wpadając do Kłodnicy.

Jak wynika z informacji na facebookowym profilu prezydenta Rudy Śląskiej Michała Pierończyka, miasto to dostało właśnie blisko 19,9 mln zł (17,8 ze środków Funduszu Sprawiedliwej Transformacji - FST oraz 2,1 mln zł z budżetu państwa) dotacji na projekt renaturyzacji doliny Bytomki. Wartość inwestycji ma przekroczyć 21 mln zł.

- Dzięki tym środkom możliwe będzie przywrócenie naturalnego krajobrazu i stworzenie atrakcyjnej i zielonej przestrzeni wzdłuż rzeki Bytomki - zaznaczył prezydent Pierończyk uściślając, że unijny projekt zakłada m.in. utworzenie kilkukilometrowego szlaku pieszo-rowerowego i wytyczenie ścieżki edukacyjnej.

Ponadto, odtworzone mają zostać przejścia nad ul. Piastowską i Bytomką - przez budowę kładek dla pieszych i rowerzystów, na podmokłym terenie planowana jest kładka służąca edukacji przyrodniczej, powstać mają miejsca rekreacji (z naturalnych materiałów), a w ramach porządkowania zieleni usuwane mają być gatunki inwazyjne, sadzone drzewa i krzewy rodzime i zakładane łąki.

- Przed nami jeszcze kwestie proceduralne związane z podpisaniem umowy o dofinansowanie, a następnym krokiem będzie opracowanie dokumentacji - zasygnalizował Pierończyk.

Rudzkie prace dot. doliny Bytomki uzupełnią już wykonane w poprzednich latach projekty dot. Bytomki samorządów Bytomia oraz Zabrza. Bytom m.in. przeprowadził warty blisko 25 mln zł unijny projekt “Rewitalizacja terenów poprzemysłowych dzielnic Szombierki i Łagiewniki w dolinie rzeki Bytomki“, na który dostał unijną dotację ze środków krajowych.

W efekcie rekreacji służą tam ogólnodostępne boiska, siłownie plenerowe czy sześciokilometrowa terenowa ścieżka rowerowa. Miasto przeprowadziło też w dolinie Bytomki rekultywację techniczną i biologiczną, m.in. dobierając gatunki nowych roślin, odporne na zanieczyszczenia gleby czy powietrza.

Z kolei Zabrze w poprzedniej dekadzie prowadziło wart 48 mln zł projekt (przy unijnej dotacji 40,7 mln zł) dot. ośmiu terenów wymagających pilnej interwencji w rejonie Bytomki. Prace te obejmowały m.in. wywóz odpadów, badania i wymianę skażonej gleby, porządkowanie terenu, posadzenie drzew i krzewów, wysiew traw, a także wytyczenie szlaków i ścieżek rowerowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.