fot: Maciej Dorosiński
- Ruda Śląska jest miastem górniczym i długo jeszcze nim będzie, dlatego staramy się współpracować z kopalniami. Bardzo cenię sobie zwłaszcza współpracę z Kompanią Węglową - powiedziała Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej
fot: Maciej Dorosiński
Niska frekwencja sprawiła, że niedzielne (24 czerwca) referendum, ws. odwołania Grażyny Dziedzic ze stanowiska prezydenta Rudy Sląskiej oraz radnych miejskich, jest nieważne.
W Rudzie Śląskiej do udziału w głosowaniu było uprawnionych ok. 114 tys. wyborców. By referendum było ważne, musiały wziąć w nim udział trzy piąte wyborców, którzy oddali ważne głosy w poprzednich wyborach danego organu.
Mieszkańcy odpowiadali na dwa pytania:
• Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Rady Miasta Ruda Śląska przed upływem kadencji?
• Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Grażyny Dziedzic Prezydenta Miasta Ruda Śląska przed upływem kadencji?
W przypadku prezydenta to co najmniej 20327 osób, w przypadku rady ta liczba wynosiła 26631.Tymczasem w sprawie odwołania rady głosowało 17747 osób, co stanowiło 15,5 proc. uprawnionych. Głosów ważnych oddano 17445, odwołania radnych chciały 15282 osoby.
W sprawie odwołania prezydent zagłosowały 17752 osoby (15,5 proc. uprawnionych), 17484 z nich oddało głosy ważne, z czego 16015 chciało odwołania Dziedzic ze stanowiska.
Inicjatorzy referendum zarzucali prezydent miasta i radnym nierealizowanie obietnic wyborczych i prowadzenie nieskutecznej polityki gospodarczej w gminie.
Mieszkańcy głosowali w 75 lokalach wyborczych na terenie całego miasta. Referendum w Rudzie Śląskiej zostało oficjalnie zakończone o 21:00.